Co 5. podczas wizyty u specjalisty, zataił informacje o swoim stylu życia. Najczęstsze powody to wstyd i strach.
Mimo rosnącej świadomości społecznej, zdrowie psychiczne pozostaje dla Polaków tematem numer jeden na liście spraw wstydliwych (32%). Wyprzedza ono w rankingu krępujących dolegliwości m.in. choroby przenoszone drogą płciową (30%), problemy urologiczne i ginekologiczne (24%) czy uzależnienia (20%). Co istotne, z barierą najmocniej mierzą się millenialsi (25-44 lata), wśród których niechęć do rozmów o kondycji psychicznej jest najwyższa. Większy problem z rozmowami na ten temat mają kobiety niż mężczyźni (35% vs 29%).
Badanie Warty pokazuje, że 27% respondentów zdarzyło się zataić lub niewłaściwie przedstawić wyniki swoich badań z obawy przed oceną rozmówcy. W tej grupie prym wiodą osoby młode – w wieku 25-34 lata – prawie co drugi badany (42%) przyznaje się do ukrywania informacji o stanie swojego zdrowia.
Wstydzimy się lekarza i boimy się jego krytyki
Informacje o zdrowiu ukrywamy również w gabinecie lekarskim. Co 5. Polak przyznaje, że świadomie pomija informacje o swoim stylu życia, diecie czy używkach podczas rozmowy z lekarzem. Jako powód najczęściej podajemy wstyd – wskazuje go niemal połowa. Na drugim miejscu jest strach przed krytyką (41%), na trzecim poczucie winy – co 4. respondent nie chce przyznać się, że nie przestrzegał zaleceń lekarza.
Internet i AI zamiast specjalisty
W przypadku pojawienia się niepokojących objawów, aż 35% Polaków w pierwszej kolejności szuka pomocy w internecie (na stronach internetowych, forach czy wyszukiwarkach). Co dziesiąty badany wykorzystuje do autodiagnozy sztuczną inteligencję (np. ChatGPT). Choć do lekarza od razu udaje się co trzeci z nas (31%), to skłonność do zawierzania diagnozy technologii jest najwyższa wśród najmłodszych dorosłych – w grupie 18-24 lata – 17% deklaruje, że korzystanie z AI to ich pierwszy krok w procesie leczenia.
Komentarz eksperta Karolina Kołaszewska, kierownik Biura Zarządzania Produktami, TUnŻ Warta
– Patrząc na wyniki badania Warty o podejściu Polaków do mówienia o zdrowiu, wydaje się, że mamy zakorzenioną potrzebę wypadania dobrze przed innymi, nawet przed lekarzem w gabinecie. Wolimy przemilczeć gorsze nawyki czy objawy choroby, bo tak jest po prostu wygodniej i mniej stresująco. Podobny mechanizm obserwujemy jako ubezpieczyciele w podejściu klientów do ubezpieczenia na życie. Bardzo często nasi agenci słyszą: „mi polisa na życie nie jest potrzebna, bo jestem młody, zdrowy, nic mi nie będzie”. Trochę zaklinamy rzeczywistość, a statystyki pokazują, że choroba nie wybiera i nie patrzy na to, czy o niej rozmawiamy, czy wolimy ją przemilczeć. Tylko w ubiegłym roku Warta wypłacała średnio 2 tysiące świadczeń dziennie, z czego aż 9 na 10 dotyczyło właśnie problemów zdrowotnych naszych klientów i ich bliskich.
*** [1] Badanie zostało przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Warty metodą CAWI na reprezentatywnej grupie 1012 Polaków.
Wasze Komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.