Zino Davidoff nazywany był Królem Elegancji. Swoim życiem udowodnił światu, że ceniąc dobry smak można wejść na szczyt. Z małego sklepiku przy Boulevard des Philosophes w Genewie stworzył tytoniowe imperium.
Osiągnął sukces, a wyroby sygnowane jego nazwiskiem stały się symbolem perfekcji i wytworności na całym świecie.
Smakosz z Kijowa
Zino Davidoff urodził się 11 marca 1906 roku w Kijowie, jako najstarszy z czworga dzieci Hillela Davidoffa. Antysemickie nastroje panujące w tamtych latach w carskiej Rosji narażały rodzinę Davidoffów na ciągłe kłopoty. W 1911 roku, kiedy Zino kończył 5 lat, sytuacja polityczna stała się tak napięta, że cała rodzina postanowiła wyemigrowaę na Zachód. Postanowili dotrzeć do Ameryki. Wędrówka musiała się zakończyć po trzech miesiącach w Szwajcarii, gdyż Davidoffom zabrakło pieniędzy na dalszą podróż. Zatrzymali się w Genewie, gdzie ojciec Zina - Hillel zdecydował się wynająć nieduży sklepik przy Boulevard des Philosophes.
Początki interesów w Szwajcarii
Hillel Davidoff postanowił zająć się tym, co przez całe życie robił - zająć się produkcją oraz sprzedażą papierosów. Robił mieszanki tytoniu w stylu tureckim, gdyż takie były najchętniej palone przez Rosjan. Pierwszymi klientami rodzinnego sklepiku stali się Rosyjscy emigranci, którzy podobnie jak Davidoff byli zmuszeni opuścić Rosję. Wśród nich był także znany wielbiciel tytoniu - Lenin. Z czasem, sklepik zaczął przyciągać zgromadzoną w Szwajcarii europejską elitę intelektualną. Od najmłodszych lat Zino pomagał ojcu sporządzać tytoniowe mieszanki. Wraz z pozostałymi członkami rodziny zajmował się cięciem tytoniowych liści, ich dobieraniem i mieszaniem. Z czasem, zdobył dużą wiedzę na ten temat. Doceniając talent i zapał syna, ojciec postanowił przekazać mu swój sklep. Zanim to jednak uczynił, posłał go do Ameryki Południowej i na Kubę - do królestwa tytoniu. Pragnął, aby Zino zapoznał się z uprawą tytoniu i produkcją gotowych wyrobów.
Davidoff odkrywa Amerykę
W podróż do Ameryki Zino wyruszył w 1924 roku. Wędrówka wiodła przez Argentynę, potem Brazylię, w końcu Kubę - tytoniowe eldorado Zachodu. Zino spędził ponad pięć lat podróżując i zgłębiając tajniki produkcji cygar i papierosów. Dowiedział się jak hodować rośliny, suszyć liście, przygotowywać je i fermentować. Opanował po mistrzowsku sztukę wybierania i mieszania różnych odmian tytoniu tak, by z ich połączenia powstało cygaro o szczególnym smaku. Pogłębiając swoją wiedzę na temat tytoniu, zachwycił się kubańskimi cygarami. Cygara kubańskie w tamtych czasach były wyrabiane ręcznie, często po prostu zwijane przez Kubanki na własnych udach.
Powrót z cygarami do Genewy
W 1929 roku Zino powrócił do Szwajcarii i pełen entuzjazmu zorganizował specjalny dział cygar w sklepie swego ojca. Ten dość sceptycznie obserwował poczynania syna - początkowo wydawało się, że kubańskie cygara nie przyciągają wielu amatorów. Zino nie poddawał się, kochał dobry tytoń i wiedział, że jego cygara są wyjątkowe. Zdarzyło się, że kazał zniszczyć 140 tysięcy gotowych cygar, gdyż według niego nie spełniały one norm jakościowych.
Wierzył, że ludzie, podobnie jak on, cenią dobry smak więc luksusowe cygara muszą w końcu znaleść nabywców. Nie mylił się. Ręcznie zwijane kubańskie cygara wkrótce ściągnęły tylu klientów, że Zino zdecydował się wybudować w Genewie specjalną, klimatyzowaną piwnicę - "palarnię" - w której większe ilości cygar mogły być przechowywane i w pełni zachować swój smak i jakość. Genewski sklep Davidoffów stał się jedynym miejscem w Europie tak dobrze wyposażonym w cygara i papierosy najwyższej klasy. Symbol "Davidoff" działał jak magnes na klientów. Zino zawsze podkreślał, że najważniejsza jest jakość, a nie ilość. Jego dewiza dotyczyła również kobiet. Bywał w najwyższych sferach, w towarzystwie najpi?kniejszych gwiazd, ale najważniejszą kobietą jego życia zawsze była żona Marta, z którą przeżył kilkadziesiąt lat. Jedynym dzieckiem z ich związku jest córka Sonia.
Dzięki swoim kontaktom, które nawiązał będąc na Kubie, Zino stał się wyłącznym importerem hawajskich cygar, a w jego europejskiej siedzibie spotykała się cała śmietanka palaczy cygar.
W latach wojny, kiedy Niemcy atakowali Francję, zapobiegliwi paryscy koneserzy wysłali wszystkie swe zasoby cygar do sklepu Zina do Genewy, aby nie zostały one przejęte przez okupantów. Sklep Davidoffa stał się wówczas newralgicznym punktem dla smakoszy z całej Europy. Zamęt wojny nie unicestwił przecież dobrego smaku i potrzeby zapalenia od czasu do czasu dobrego tytoniu. Arystokracja, politycy, artyści - wszyscy mówili o Davidoffie, któremu udało się uchować tytoniowy sklep przed nazistami. W 1946 roku Zino miał już ustaloną sławą jako arbiter elegancji, mistrz tytoniu i dynamiczny biznesmen. Mały genewski sklepik był coraz bardziej znany i ściągał nowych klientów z całego świata.
Zino Davidoff - Car dobrego smaku
Starajmy się uczynić święto z codzienności, przyjemność z drobnych chwil, z których składa się życie - Zino Davidoff
Życie składa się z drobiazgów więc trzeba się postarać, żeby te drobiazgi były przyjemne i najlepszej marki - ta filozofia podbiła świat końca XX wieku. W latach 70. ludzie z całej Europy podróżowali do Genewy, by zaopatrzył się w zapas wyrobów tytoniowych Davidoffa. Przy odrobinie szczęścia u Davidoffa można się było natknąć na króla Egiptu - Faruka lub króla milionów dolarów - Onassisa, można było pogawędzić z którymi z Kennedych albo ze śmietanką filmu i estrady.
Palenie cygar dla samego Zina było wielkim rytuałem. Do posiłków pijac wyłącznie francuskie wina z Bordeaux. Pewnego razu, podczas obiadu w dobrej francuskiej restauracji, Zino zapalił cygaro i delektując się winem, rozmyślał o interesach. Wtedy doznał olśnienia: czemu nie nazwał pewnej świetnej linii kubańskich cygar imieniem doskonałych win z Bordeaux? Ten obiad stał się dla Zino zaczątkiem wielkiego sukcesu. Davidoff wykreował swe pierwsze wielkie dzieło - cygara "Chateau series". Pomogło mu w tym doświadczenie kubańskich plantatorów tytoniu oraz wsparcie entuzjastów owej marki - rodziny Rotszyldów. Zaczynając od małego sklepiku odziedziczonego po ojcu, dzięki swojej ciężkiej pracy Zino krok po kroku budował tytoniowe imperium. Jego nazwisko stało się symbolem najwyższej jakości i elegancji.
Mając 67 lat, Zino zdecydował, że przekaże interesy swojemu jedynemu dziecku: córce Sonii. Ale ta, pochłonięta realizacją własnych planów, odmówiła. Davidoff połączył więc siły i podzielił udziały ze swym przyjacielem - dr Ernstem Schneiderem z firmy Oettinger. Ernst miał odpowiednie środki i doświadczenie, aby otworzyć przed marką Davidoff cały świat. Postanowił, że symbol "Davidoff" stanie się marką znanych luksusowych produktów. Dziś nazwisko Davidoff to wszystko, co kojarzy nam się z dobrym smakiem: ekskluzywne papierosy i światowej klasy cygara, fajki, koniaki, perfumy, krawaty i wyroby ze skóry. Zino, w 1985 roku, kiedy w świecie cygar osiągnął już wszystko, postanowił stworzył papierosy, które zadowoliłyby jego najwyższe wymagania jakościowe. Na partnera wybrał firmę Reemtsma, której styl i kompetencje odpowiadały mu najbardziej. W efekcie powstała marka "Davidoff Magnum" w eleganckim ośmiokątnym opakowaniu oraz papierosy Davidoff Classic i Davidoff Lights - perła Reemtsmy.
Wyjątkowość papierosów, które Davidoff firmuje swoim nazwiskiem, zawiera się w odpowiednich proporcjach mieszanki tytoniu. Jako najbardziej ekskluzywne papierosy na świecie, Davidoff zapewnia optymalną przyjemność palenia, smaku i jakości. Konsumentami papierosów Davidoff byli i są koneserzy luksusu, ceniący wszystko, co niepowtarzalne i szlachetne w każdej dziedzinie życia. Filie genewskiego sklepu zaczęły się pojawiać w całej Europie i w Azji. W Hong Kongu, Korei Południowej, Japonii, a nawet w Chinach Davidoff stał się symbolem europejskiej ekskluzywności, savoir vivre'u i sukcesu. Dziś funkcjonuje już 38 sklepów firmowych i około 480 przedstawicielstw.
Wielcy palacze Cygar
Ruyard Kipling mawiał: "Kobieta to tylko kobieta, ale cygaro to już jest coś!". Dla współczesnych Winstona Churchilla cygaro było jednym ze stałych elementów wizerunku premiera. Dla niego samego - koniecznym elementem dobrego samopoczucia. Zwykł mawiać: "Skąd mógłbym wiedzieć, czy mój nastrój albo w ogóle moje towarzystwo byłoby tak słodkie, gdybym w młodości nie wybrał cygara?" Cygara uwielbiali Bracia Kennedy i Bracia Marx. Kiedy ktoś spytał Graucho, po co bez przerwy trzyma cygaro w ustach, odparł: "A czy znasz lepszy sposób, aby je zapalić?". Cygara upodobali sobie ludzie silni i zdecydowani, dlatego poza walorami smakowymi stały się one synonimem władzy i statusu. Pali je Arnold Schwarznegger, Bruce Willis, Danny DeVito, Denis Rodman. A także Fidel Castro i Che Guevara. Saddam Hussein pali je tylko z tymi, którym ufa. Smak cygara doceniają m.in. Eva Herzigova, Claudia Schiffer, Demi Moore, Madonna. Linda Evangelista twierdzi, że "Kiedy bierzesz cygaro, wszystko co robisz zaczyna być lepsze".
Życie podobne jest do dymu, jest inspirujące iluzją - Zino Davidoff
Palenie tytoniu w różnych formach nieodłącznie kojarzy się z tworzeniem wspólnoty: czy chodzi o indiańską fajkę, czy o europejskie częstowanie papierosem na przyjęciu. Już Indianie wiedzieli, że aby stworzyć odpowiednią atmosferę, to, co łączy, musi być niezwykłe: potrzeba odpowiedniej mieszanki, odpowiedniego przygotowania tytoniu. Zino Davidoff opanował tą sztukę do perfekcji, o czym możemy się przekonać sięgając po papierosa sygnowanego jego nazwiskiem.
Opracowała: Alicja Polek
fot. Supermodelki.pl
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.