Jesteś sławny i chcesz rozwodu? Będzie cię to słono kosztować!

 

Najpierw jest miłość oświetlona blaskiem fleszy. Potem kosztowny ślub. A na końcu... rozwód i wielka szarpanina o kasę!


W poniedziałek, 13 kwietnia 09, do sądu w Los Angeles wpłynął pozew Robyn, żony Mela Gibsona. Wynika z niego, że po 28 latach małżeństwa kobieta żąda rozwodu z tytułu "Różnic nie do pogodzenia" oraz domaga się prawa opieki nad najmłodszym synem Tomem jedynym nieletnim dzieckiem ze związku z gwiazdorem, a także alimentów i pokrycia przez męża kosztów rozwodu. Dlaczego żona słynnego australijskiego aktora, reżysera i, manifestującego swe uczucia religijne katolika powiedziała w końcu ,,dość"? Przecież małżeństwo Gibsonów w showbiznesie uchodziło do tej pory za wzór... Niestety, wiele wskazuje na to, że sielankowa wizja, jaką para wykreowała w mediach była tylko fikcją. Do separacji małżeńskiej doszło już 26 sierpnia 2006 roku, czyli miesiąc po tym, jak hollywoodzki gwiazdor został zatrzymany przez patrol policyjny i obraził jednego z funkcjonariuszy obrzucając go antysemickimi wyzwiskami. Wtedy to wyszło na jaw, że aktor ma spore problemy alkoholowe. Dlaczego ta informacja była tak często przytaczana w serwisach prasowych? Dlatego, że sam pozew to dopiero początek przedstawienia, na które czekają tłumy wścibskich fanów. Przed nimi gra o wielką kasę: para prawdopodobnie nie spisała przed ślubem intercyzy, co oznacza, że Robyn będzie mogła ubiegać się o połowę majątku swojego męża szacowanego obecnie na 900 milionów dolarów.

Wygląda więc na to, że gdy będzie już po wszystkim para zajmie najwyższą lokatę na niechlubnej liście najdroższych rozwodów świata. Czołowe miejsca zajmują tam: Michael i Juanita Jordan - ponad 150 mln dolarów, Steven Spielberg i Amy Irving - 100 mln dolarów, Harrison Ford i Melissa Mathison - 85 mln dolarów, czy Paul McCartney i Heather Mills - ponad 60 mln dolarów. Skąd biorą się te dane? Opracował je, uchodzący za prestiżowy, magazyn "Forbes", co jest najlepszym dowodem na to, że rozwody gwiazd to temat nadający się nie tylko do portali plotkarskich. Lista oczywiście nie jest zamknięta. Niedawno miejsce na niej zapewnił sobie Phil Collins, słynny angielski piosenkarz, który właśnie kupił sobie wolność. Za rozwód ze szwajcarską pięknością Orianne Cavey zapłacił - bagatela - 32 mln euro, czyli około 106 mln złotych. To najdroższy rozwód w historii brytyjskiego show-biznesu, droższy nawet od poprzedniego rozwodu gwiazdora.

Jednak sławy potrafią nie raz pozytywnie nas zaskoczyć, zwłaszcza gdy z zapowiadanej awantury o miliony wynika... szybki i bezkonfliktowy proces, a poszkodowana strona godzi się na dużo mniejsze niż połowa majątku odszkodowanie. ,,To będzie najdroższy rozwód świata!"- krzyczały nagłówki gazet, gdy świat dowiedział się o złożonym pozwie Madonny i Guy'a Ritchie. Nic dziwnego- w końcu majątek powoli starzejącej się gwiazdy muzyki pop był oceniany na setki milionów dolarów. Sam rozwód był wielkim rozczarowaniem dla żądnych awantury fanów. Nie tylko dlatego, że potoczył się błyskawicznie (rozstanie stało się faktem zaledwie miesiąc po złożeniu wniosku rozwodowego), lecz także z powodu decyzji Guy'a, który zrzekł się połowy majątku Madonny i dostał tym samym ,,tylko" 50 mln dolarów... Czy była to hojność, czy może brytyjski reżyser miał coś na sumieniu i zgodził się na taką kwotę?

Ale rozwód słono kosztuje i polskie gwiazdy. Media niedawno ogłosiły, że Marek Kondrat rozwodzi się z żoną Iloną. Choć małżeństwo od kilku lat było fikcją, para dopiero teraz zdecydowała się na rozwiązanie problemu. Marek i Ilona mają dwójkę dorosłych synów Mikołaja i Wojciecha. Problemem w pokojowym rozpadzie małżeństwa mogą być pieniądze. Marek Kondrat jest jednym z najbogatszych polskich aktorów. Zarabia nie tylko grając w filmach, ale też występuje w reklamach oraz prowadzi sieć sklepów z winami. Jak wiele z tego majątku zyska żona Kondrata? Być może dowiemy się o tym...

Jednak najdroższy rozwód w Polsce należy wciąż do osoby, która funkcjonowała w showbiznesie tylko jako mecenas i sponsor artystów. Chociaż nie był gwiazdą, a przeciętny Polak dowiedział się o jego istnieniu po powołaniu komisji specjalnej ds. Orlenu, jego rozwód był głośno komentowany w naszym kraju. Jan Kulczyk, bo o nim mowa, poznał swoją żonę, Grażynę na studiach prawniczych. Ona poświęciła się potem wychowaniu dzieci, on prowadził interesy. Wkrótce Grażyna stała się znanym kolekcjonerem sztuki, a Jan- biznesmenem. Tuż po wybuchu afery wokół Orlenu żona twardo stała przy mężu, ale już w 2006 roku postanowili wziąć rozwód. Jan Kulczyk ponoć bez sprzeciwu oddał żonie więcej niż ustawowe pół majątku. A było co oddawać. Fortuna Kulczyków szacowana jest na 3,5 mld. Firmy, w których mają udziały, to m.in. PKN Orlen, Kompania Piwowarska, Warta, Skoda, Telekomunikacja Polska, Autostrada Wielkopolska. 78 proc. udziałów w Kulczyk Holding należy do Grażyny Kulczyk, a 22 proc. do Kulczyk Privatsiftung, austriackiej fundacji, której założycielami i donatorami są Grażyna i Jan Kulczykowie. Jan Kulczyk rozwija obecnie swoją działalność w Stanach Zjednoczonych, także w przemyśle paliwowym. Dotychczasowi małżonkowie mają mieszkania i domy w Poznaniu, Konstancinie (ponad 1000-metrowy pałacyk), 90-metrowy apartament w najdroższym budynku w Warszawie, na Sardynii i w Londynie. Są właścicielami odrzutowca. Jednak walka może się toczyć nie tylko o kasę. Rozwód może kosztować gwiazdę także sporo nerwów, nie wspominając o honorze, (jeśli takowy jest w posiadaniu).

Bernard Szyc, mając tego świadomość postanowił zatem ukarać swoją żonę, Tamarę Arciuch. Aktorka, która długo próbowała ukryć swój związek ze znanym z serialu ,,Teraz albo nigdy!" Bartkiem Kasprzykowskim przyprawiła mężowi nie byle jakie rogi. Zaszła ze swym nowym partnerem w ciążę, co chętnie eksponuje na galach i rautach. Nic dziwnego, że upokorzony Szyc postanowił wziąć odwet i upokorzyć żonę. Niedawno ogłosił, że aby uzyskać rozwód Arciuch musi publicznie przyznać, że zdradziła męża. Co zrobi Tamara? Nie wiadomo, jednak więcej niż pewne jest, że cena za ten rozwód jest niezwykle wysoka...

Wszystko wskazuje na to, że o nieprzyzwoicie drogich rozwodach wciąż będzie się słyszeć i mówić. A to za sprawą nie tyle głośnych nazwisk, co wielkich liczb podawanych w szacunkach podziału majątku rozwodników. Liczb, o jakich zwykły zjadacz chleba może tylko pomarzyć.

Joanna Bielas Joanna Bielas,I.D.Media
fot.www.allposters.com
 
 
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 3,67
 
 

Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

E-mail adresata
 
 
Jesteś sławny i chcesz rozwodu? Będzie cię to słono kosztować!
Najpierw jest miłość oświetlona blaskiem fleszy. Potem kosztowny ślub. A na końcu... rozwód i wielka szarpanina o kasę!
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

Dodaj swój komentarz do artykułu.

 
Komentarz
 
Autor
 
 


Wasze komentarze
tym gwiazdom to się w głowie na maksa poprzewracało :)
gabi34 2009-04-16 22:04:36
Dla mnie ich fortuna i kasa, którą obracają przy rozwodach jest nieosiągalna, niebotyczna... szok.
Maja 2009-04-15 16:14:27


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.
 
Najchetniej komentowany artykul
 
 
Ostatni komentarz
Polecam Wam drogie Czytelniczki film pt. Wieczór. Przepiękny, wzruszający o nieszczęśliwej, głębokiej miłości.
Ilcia 2009-12-15 23:47:15
 
 
 
 
 
Newsletter
Zapisz się do naszego newslettera

 

 
 
 
 
 
Ankieta

Gdzie najczęściej dokonujesz zakupu rajstop, pończoch, legginsów?

 
 
 
Polecamy Adresy

Agencja I.D.Media
Sanok, ul. Pogodna 3
Ars Medica
Kraków, ul. Warszawska 17
Centrum Honda Łódź
Łódź, ul. Przybyszewskiego 199/205
IK Magazine
Warszawa, ul. Giełdowa 4a/39

Plich fashion
Kraków, ul. Dominikańska 3
Polska Biżuteria
Gdańsk, ul.Edisona 3/3
Restauracja indyjska Bombay
Szczecin, ul. Partyzantów 1
Restauracja włoska La Casa
Wrocław, ul.Wita Stwosza 16
Sensido
Kupuj i zarabiaj!

 
 
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.