Sposób na nudę i relaks każdej kobiety? Zakupy oczywiście! Ale bywa i tak, że zakupy stają się naszym priorytetem, torby pełne nowych ciuchów atrybutem, a my niewolnikami centrów handlowych.
Zakupy dobre na wszystko
Nie ma chyba kobiety, która nie lubi kupować nowych rzeczy. Która z nas nie lubi mieć w szafie dużo ubrań? Sukienek, bluzek, topów, butów, torebek, kosmetyków i biżuterii? Ciuszków i dodatków nigdy za wiele!
W dobie ogromnych centrów handlowych trudno nie oprzeć się pokusie. Znajdziemy tam bowiem wszystko czego dusza zapragnie.
Chcesz coś zjeść, spotkać się ze znajomymi? Coraz częściej zamiast restauracji na mieście wybieramy właśnie duże sklepy, w których wszystko jest pod ręką. Idziemy na obiad, a lądujemy w sklepie z ubraniami, bo na wystawie pisało, że jest wyprzedaż. Zakupy stały się sposobem na spędzanie czasu i główną rozrywką.
Bywa i tak, że nic nie kupujemy ale sam fakt bywania wśród towarów sprawia nam przyjemność.
Zakupy są jednym z głównych sposobów na chandrę. Zamiast wybrać się na basen maszerujemy do najbliższej galerii, by przebiec nasz zakupowy maraton. Jesteśmy smutne, bo pokłóciłyśmy się z chłopakiem – idziemy coś sobie kupić. W pracy nie najlepiej, pędzimy więc po mały drobiazg, bo szef znowu wymaga od nas za wiele. Zdałyśmy egzamin na studiach – trzeba to uczcić, idziemy na zakupy. Impreza? Przydałby się nowy top. Wymieniać można długo, ale fakt jest taki, że zakupy mniej lub bardziej zastąpiły inne rozrywki...c o skutecznie potrafią wykorzystać producenci.
Zakupowy nałóg, czyli mania kupowania
Zakupy dostarczają nam radości, czujemy się piękniejsze i bardziej pożądane mając kolejne szpilki a jako, że radość trwa krótko najczęściej lądujemy w sklepie ponownie. W końcu nigdy nie ma tak, że wszystko już mamy i niczego nie potrzebujemy. Kupiłyśmy top, ale przydałyby się kolczyki, a do tego jeszcze nowy lakier do paznokci i może od razu błyszczyk. Kiedy za każdym razem gdy przechodzimy koło sklepu musimy wejść by coś kupić, może to być już nie tylko hobby, ale poważniejszy problem – zakupoholizm, czyli uzależnienie od zakupów. Jak można go rozpoznać?
Załóżmy, że idziemy do sklepu po cień do powiek, a oprócz pożądanego kosmetyku wychodzimy z reklamówką innych, (nie)zbędnych nam rzeczy; lakier do włosów (podobno nowość), podkład (idealnie matujący), krem (cudownie odmładzający), maseczkę (ekstra odżywczą), balsam do ciała (wyszczuplający z rozmiaru 42 do 36), tusz do rzęs (maksymalnie pogrubiający, wydłużający i podkręcający). Jesteśmy trochę na siebie złe, ale przecież potrzebowałyśmy tych niesamowitych kosmetyków! Wracamy do domu i okazuje się, że na półeczce w łazience obok piątego podkładu stoją trzy balsamy, a tusze do rzęs zajmują zbyt dużo miejsca na nowe produkty. Na tym polega właśnie istota zakupoholizmu.
Kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy i w ogóle tego nie zauważamy, a nawet jeśli to i tak nie umiemy sobie z tym poradzić. Zakupoholiczki twierdzą, że wszystko im się przyda – dostrzegą funkcjonalność nawet dodatków do gazety. Potrafią kupić film DVD nie mając go gdzie obejrzeć. Lubią absolutnie wszystko. Cieszy ich sam fakt kupowania. Nie ważne co to jest, ważne żeby móc to nabyć. To daje im poczucie władzy. Płacąc – rządzą i wymagają... no i zyskują rzecz jasna bezcenne rzeczy.
Zakupy są nałogiem jak każdy inny. Palacz niekoniecznie tęskni za samym tytoniem, ale za pewnym odruchem: włożeniem papierosa do ust, odpaleniem go i trzymaniem w dłoni. To kojarzy mu się z przyjemnością, która jest jednak tylko pozorna.
Zakupoholizm, jest uznawany za odchylenie od normy, a zatem jest chorobą. Warto dodać, że problem nie dotyczy tylko kobiet. W 2004 r w badaniach przeprowadzonych przez Stanford University wśród 2500tys osób badanych, 6% chorych na zakupoholizm stanowią kobiety i...aż 5,8% mężczyźni! Z tym, że panowie preferują sprzęt elektroniczny, a panie stawiają na ubrania i kosmetyki. Wiele osób cierpiących na depresję wpada w zakupoholizm, który stanowi ich terapię – ze skrajności, w skrajność.
Pokonać wroga
Nic nie jest niezniszczalne, ze wszystkim można dać sobie radę, z zakupoholizmem – również. Podstawą odwyku jest oczywiście silna wola i kilka ćwiczeń, które wykonywane prawidłowo i regularnie stanowią klucz do sukcesu. Zakupoholicy nie muszą podejmować odrazu drastycznych i radykalnych działań, jeśli czują się słabi psychicznie. Można zacząć od łatwych kroków. Początkowo zróbmy listę rzeczy, które są nam niezbędne. Nie powinno się na niej znaleźć więcej niż 15 rzeczy ( wliczając w to produkty spożywcze). Zadaniem jest oczywiście nabycie tylko i wyłącznie produktów z listy, wszystko inne musimy zwrócić. Ograniczamy w ten sposób ilość nabytych rzeczy.
Kolejnym etapem jest przejście obok sklepu i nie wejście do niego. Osoba „zarażona kupowaniem” powinna zrobić sobie dość drastyczny dla niej spacer wzdłuż pasażu handlowego, ogląda – ale nie kupuje. Jeśli czuje, że może się złamać warto zabrać ze sobą kogoś bliskiego, niech będzie naszym głosem rozsądku. Jeśli zakupoholicy myślą, że mogą robić zakupy w internecie, mylą się. Niestety i od tego łatwo się uzależnić i również sklepy internetowe mogą prowadzić do zakupoholizmu. W końcu warto zrobić sobie dzień bez zakupów. Jeśli i to nie pomaga, konieczna jest psychoterapia.
Zakupoholizm zabija!
Nie wierzycie? W ramach ciekawostki warto przytoczyć sprawę 77 letniej Joan Cunnane, która w zakupoholizm wpadła mając 61 lat. Na zakupy wychodziła wieczorami, odwiedzała te sklepy, które są otwarte do późna, a więc większość dużych marketów. -
Kupowała wszystko, głównie ubrania, elektryczne gadżety, parasolki, świece, większości z nich nawet nie rozpakowywała– mówi jej przyjaciel, Roy Moran. Gdy Joan przez dłuższy czas nie opuszczała swego mieszkania, najbliżsi zaczęli się niepokoić. Jak się później okazało, staruszka została przygnieciona stosem nierozpakowanych toreb i walizek. Doprowadziło to do jej zgonu. Dom i garaż pani Cunnane był tak zagracony różnymi rzeczami, że policjanci musieli się sporo namęczyć by się do niego dostać i go przeszukać.
Wirginia Drabek, I.D.Media
fot. sxc.hu
Pelagia 2009-10-25 13:31:43
Gabi23456 2009-02-23 17:18:24
Nico 2009-02-23 17:14:47
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.