Piątek, 18 maja 2012r. Alicji, Edwina, Eryka
 Szukaj
FACEBOOK RSS EMAIL Strona główna
Planeta Kobiet

Piotr Lisiecki: Jestem szczęśliwy!

Z Piotrem Lisieckim rozmawiamy w dniu wprowadzenia do sprzedaży jego debiutanckiej płyty „Rules Changed Up”. Dla każdego artysty jest to dzień niezwykły i pełen wzruszeń. Jak wiele zmienił w Twoim życiu program Mam talent?
- Zmienił całkowicie moje życie, moje nastawienie do tego, co robię, do śpiewania. Pozwolił mi tworzyć dla szerszej publiczności. Dzięki niemu zaistniałem na scenie muzycznej w tym kraju.

Czy to, co było „przed” bardzo się różni od tego, co było i jest po programie?

- Oczywiście, różnice są kolosalne. Jeszcze przed programem nawet nie śniłem o wydaniu własnej płyty, o graniu koncertów, o byciu muzykiem „pełną gębą”.

Kto dał impuls do nagrania płyty?
- Myślę, że nagranie płyty było nieuniknione. Ten pierwszy krok samodzielnej kariery był tak oczywisty, że nikt nikogo nawet o to nie pytał. Zaraz po podjęciu współpracy z managerem, Joanną Ziędalską, zabraliśmy się za tworzenie albumu.

Jak odbierasz sam proces twórczy, od pomysłu do realizacji?

- W moim przypadku tempo pracy przy płycie było szalone. Na szczęście materiał na nią, mówię tu o własnych piosenkach, miałem już wcześniej, została tylko kwestia aranżacji i nagrania.

Co możesz powiedzieć na temat samej płyty? Jej styl, kompozycja, materiał tekstowy?
- Wytwórnia wyraziła zgodę na autorską płytę. Wszystkie kompozycje więc są mojego autorstwa. Producentem muzycznym całego tego projektu jest Robert Amirian i to on pomógł mi w aranżacjach, doborze instrumentów. Teksty piosenek zostały napisane przez wielu świetnych tekściarzy do gotowych kompozycji. Dodatkowo umieściliśmy na płycie 3 covery, które wykonałem na scenie programu Mam Talent. Są one w nieco innych aranżacjach, by przedstawić inne oblicza tych piosenek, by pokazać, że można zupełnie inaczej spojrzeć na te utwory. Nie chcieliśmy pokazywać tego, co już jest.

Kiedy sobie uświadomiłeś, że chcesz śpiewać? Czy wiąże się z tym jakieś zdarzenie w Twoim życiu?

- Śpiewanie pojawiło się u mnie pod koniec gimnazjum. Niby nic takiego się nie wydarzyło, ale tak szybko zacząłem iść do przodu, że aż sam nie wierzę, że tak szybko doszedłem do wydania płyty.

Nie samym śpiewem Piotr żyje, co jeszcze Cię kręci, pociąga, fascynuje w życiu?
- Szalenie interesuje mnie fotografia, robienie zdjęć. Myślę, że gdyby z jakiegoś powodu muzyka by nie wypaliła, to zająłbym się właśnie grafiką, fotografią.

Czy odczuwasz obecnie większe zainteresowanie kobiet swoją osobą?

- Poproszę następne pytanie. (wesoły uśmiech)

Czy Piotr Lisiecki to wciąż kawaler do wzięcia, czy też masz już wybrankę swego serca?

- O życiu prywatnym wolałbym za dużo nie mówić. Mogę tylko zdradzić, że jestem szczęśliwy.

Jakie masz dalsze plany twórcze?
- Konkretów chyba nie mogę zdradzić, ale na pewno będzie się działo.

Jak rodzice i rodzina reagują na Twoje muzyczne poczynania?
- Myślę, że są dumni. Wspierają mnie na każdym kroku, są ze mną. Nigdy nie słyszałem słowa sprzeciwu z ich strony.

Jak w rodzinnym Gdańsku i Trójmieście znajomi przyjęli Twój sukces, a co za tym idzie wydanie płyty?
- Znajomi wspierają mnie w tym, co robię. Mogę na nich liczyć.

Czy jest ktoś, komu w głębi ducha pragnąłeś ją zadedykować? Czy można nazwać tą osobę po imieniu?
- Na płycie umieściłem specjalne zdanie, pod koniec podziękowań. Jest to w pewnym sensie właśnie dedykacja: Pragnę też podziękować czterem Joasiom - najważniejszym kobietom w moim życiu.

Czego należy życzyć młodemu artyście w dalszych, twórczych poczynaniach?

- Hm, żeby jak najdłużej miał dla kogo tworzyć. (Uśmiech)

I tego Ci serdecznie życzymy.



Rozmawiał: Artur G. Kamiński, IK Magazine

Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 3,43
 
Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł
E-mail adresata
 
 
Piotr Lisiecki: Jestem szczęśliwy!
Z Piotrem Lisieckim rozmawiamy w dniu wprowadzenia do sprzedaży jego debiutanckiej płyty „Rules Changed Up”. Dla każdego artysty jest to dzień niezwykły i pełen wzruszeń.
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 
Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
Autor
 

Wasze Komentarze

Piotr udowadnia, że bycie prawdziwym muzycznym artystą to przede wszystkim głos i instrumenty a nie robienie szumu wokół siebie. Trzymam mocno kciuki za to, żeby popularność nie uderzyła za bardzo do głowy.
Anonim 2011-07-03 11:46:36
idę po płytę pozdrowienia dla piotra
Anonim 2011-06-11 21:52:33


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.

Konkursy

Wywiady z gwiazdami

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera

 
zapisz wypisz

Nasza Ankieta

Co najbardziej cenisz w mężczyźnie?

zagłosuj
Moda   Trendy   Projektanci   Modna w ciąży   Ciekawostki   Porady stylisty   Zdrowie i Uroda   Zdrowie   Uroda   Make-up   Rozmaitości   Kącik kulinarny   Z życia wzięte   Wielki świat   Motoryzacja   Nasze dzieci   Porady   Nasz ślub   Kultura   Muzyka   Kino   Teatr   Książka   Konkursy   Konkurs SMS-owy   Konkurs książkowy   Konkurs muzyczny   Wywiady z gwiazdami   Polityka   
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie L77 - Strony internetowe Strony internetowe