Piątek, 18 maja 2012r. Alicji, Edwina, Eryka
 Szukaj
FACEBOOK RSS EMAIL Strona główna
Planeta Kobiet

Sebastian Cybulski: Przyjaźń jest dla mnie największą wartością!

Znany z roli w serialu "Barwy szczęścia", na co dzień współpracuje z Teatrem Powszechnym i Teatrem Kwadrat - aktor Sebastian Cybulski odsłania przed Wami swoje tajemnice! Urodził się pan w Warszawie, ale studiował w Łodzi. Czy może pan porównać oba miasta? Które z nich wypada korzystniej?
- Zdecydowanie lepiej wypada Warszawa, ale tu może odzywa się we mnie lokalny patriota. Łódź pozostaje dla mnie miastem niewykorzystanego potencjału. Owszem, odbywają się tam ważne imprezy o charakterze ogólnopolskim, czy międzynarodowym, ale na co dzień, nie jest już tak kolorowo. Nie ma takiego wyboru, jak w innych miastach i nie mam tu na myśli tylko Warszawy. Ale faktem jest, że życie w Łodzi toczy się o wiele wolniej. Dlatego też niektórym to bardziej odpowiada.  

A jakie wspomnienia wyniósł pan z łódzkiej ,,Filmówki”?  
- Mieszane. Przede wszystkim studia, to wielkie ważne doświadczenie i życiowa przygoda, która wiąże się z osiągnięciem dojrzałości. Po dostaniu się na uczelnię myślałem, że złapałem Pana Boga za nogi- wymarzony kierunek studiów, nowe otoczenie, wspaniali koledzy! Jednak z roku na rok, to uczucie szybko przygasło. Zaczynała panować stagnacja. Energia, jaką mieli w sobie ludzie nie zawsze była wykorzystywana na pomysły i projekty. Jednak najmilej wspominam II rok studiów, kiedy działo się najwięcej i zrodziło się najwięcej pomysłów.

Dlatego wspólnie z kilkoma absolwentami stworzył pan stowarzyszenie ,,Nienasyceni”. Jaki macie cel?  
- Można tak powiedzieć. Pomysł na "Nienasyconych" zrodził się przez przypadek, podczas rozmowy po pierwszym roku studiów. Zastanawialiśmy się nad naszą przyszłością w tym niepewnym i przewrotnym zawodzie. Byliśmy ciekawi, co można zrobić dla siebie i dla innych. Od słowa do słowa i tak zrodziła się idea naszego nieformalnego stowarzyszenia. Na początku zamieściliśmy tam trochę informacji o sobie. Następnie pojawiły się zdjęcia, CV, video itd. i w chwili obecnej zainteresowani mogą znaleźć prawie wszystko na nasz temat. Jesteśmy przekonani, że w grupie tkwi siła i razem osiągniemy więcej, ciągnąc wózek, na którym siedzimy wszyscy. Dzisiejsza rzeczywistość wymaga od aktora zabiegania o rolę, pokazywania się. Gdyby każdy z nas działał w pojedynkę, nie osiągnąłby tak wiele. Dlatego kiedy rozmawiam z reżyserami czy producentami, zachęcam do odwiedzenia naszej strony. Mam również nadzieję, że nasz projekt będzie się rozrastał.  

Żyjemy w czasach, gdy ludzie są gotowi dla kariery zrobić wszystko, nawet poświęcić przyjaźń. Czy w gronie ,,Nienasyconych” przyjaźnicie się? Czy przyjaźń jest dla pana istotną wartością?  

- Przyjaźń jest dla mnie niezwykle ważną wartością. O przyjaźń trzeba zabiegać i dbać. Niestety, życie i czas weryfikuje związki międzyludzkie. Po ukończeniu studiów, gdy wiele osób rozjechało się po Polsce, okazało się, że przepadły największe uczelniane przyjaźnie. Wydaje mi się jednak, że nie można mieć o to do nikogo pretensji- tak to już chyba jest.

Z Martą Nieradkiewicz, która w serialu ,,Barwy szczęścia” gra Julię, przyjaźnicie się od czasów szkoły. Czy łatwiej pracuje się z osobą, którą bardzo dobrze się zna?  
- Oczywiście, że zdecydowanie tak. Można od razu przejść do konkretów. Martę znam ze studiów, razem niejednokrotnie znaleźliśmy się na scenie w różnych sytuacjach. Wiem, że jest zdyscyplinowana i pracowita. Wiem na co ją stać, znam jej możliwości aktorskie, a ona moje. Praca z taką osobą to przyjemność.  

Dzięki roli Ksawerego w ,,Barwach szczęścia” stał się pan rozpoznawalny. Trzeba jednak przyznać, że grana przez pana postać przeszła prawdziwą metamorfozę; z intryganta Ksawery stał się mężczyzną, który chce ułożyć sobie życie u boku kochanej kobiety. Proszę zdradzić, czy Kasia i Ksawery będą na zawsze razem?  

- Mogę zdradzić jedno: na razie Ksawery i Kasia będą razem, choć ich związek nie będzie usłany różami. Nic więcej nie zdradzę- zainteresowanych zapraszam do oglądania serialu!  

Pracuje pan też w Teatrze Kwadrat. Czy kontakt z żywą publicznością jest dla pana bardziej stresujący? A może z czasem oswoił pan już tremę?  
- Trema jest zawsze. Mniejsza czy większa, ale jest. Wynika to nie tylko z kontaktu z publicznością. Każdy spektakl jest przecież inny; nie ma dwóch takich samych przedstawień, gdyż każdemu towarzyszą inne emocje. Jednak sprawdzoną receptą na uzyskanie spokoju wewnętrznego jest po prostu świadomość po co wychodzę na scenę.  

W dzieciństwie występował pan w Fasolkach i Tik- Taku. Czy dzięki temu otrzymał pan przygotowanie do zawodu? Jak odbierał pan będąc dzieckiem te występy?  
- Dobrze to pani określiła - to były ,,występy”, przygoda z kamerą i estradą, która sprawiła mi wielką frajdę. Jako dziecko odbierałem tańczenie i śpiewanie w Fasolkach jako wspaniałą zabawę. Potem trafiłem do Tik- Taka. Praca przed kamerą, jak zresztą każdemu dzieciakowi, spodobała mi się od pierwszej chwili. Ale równie często można mnie było znaleźć za kamerą, w tzw. reżyserce, gdzie znajdowały się te wszystkie guziki i suwaki.

Proszę na koniec zdradzić, jakie ma pan marzenia?
- Po kolei… Zacznę od marzeń zawodowych. Przede wszystkim, chciałbym pracować w teatrze, który odzwierciedla moje wyobrażenia dotyczące aktorstwa. Podobnie jest zresztą z filmem. Chciałbym zagrać w produkcji, gdzie bohater jest od początku do końca ukształtowany, zbudowany i jednoznaczny. W serialu bowiem bohater często przechodzi metamorfozę i zmienia się o 180 stopni, czego najlepszym przykładem jest grany przeze mnie Ksawery. Bardzo chciałbym zagrać w dobrym kinie akcji! Patrząc na to, co się zaczyna dziać w polskiej kinematografii, napawa mnie to optymizmem. 
Prywatnie jest wiele rzeczy, o których marzę, ale to pozostawię dla siebie. A o Indiach już nie będę mówił, bo wybieram się tam od paru lat i jakoś wybrać się nie mogę…

Proszę jeszcze zdradzić, jak najchętniej pan podróżuje? Korzysta pan z usług biura podróży, czy może woli pan sam wszystko zorganizować?  
- Zdecydowanie bardziej wolę tę drugą opcję. Nie przepadam za wyjazdami zorganizowanymi, bo zawsze kończy się to tak samo. Po powrocie jestem bardziej zmęczony, niż przed wyjazdem. Najchętniej spędziłbym wakacje z dala od tłumu turystów. Dlatego też, najlepiej mi służą wypady nie do końca zorganizowane, gdzie sam decyduję co i gdzie i w jakiej kolejności będę oglądał. Marzy mi się również wyjazd na odludzie, gdzie nie ma napierających tłumów, gdzie można się wyciszyć i zrelaksować.  

Życzę zatem spełnienia marzeń i dziękuję za rozmowę!
- Również dziękuję i pozdrawiam czytelników!  

Rozmawiała: Joanna Bielas  
fot. Glinka Agency
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 5,00
 
Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł
E-mail adresata
 
 
Sebastian Cybulski: Przyjaźń jest dla mnie największą wartością!
Znany z roli w serialu "Barwy szczęścia", na co dzień współpracuje z Teatrem Powszechnym i Teatrem Kwadrat - aktor Sebastian Cybulski odsłania przed Wami swoje tajemnice!
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 
Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
Autor
 

Wasze Komentarze

Jeden z bardziej obiecujących młodych aktorów w Polsce! Powodzenia!
Junior 2011-02-27 13:22:53
Bardzo fajny wywiad. I niezły z niego przystojniak :)
Magda 2011-02-22 08:05:36


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.

Konkursy

Wywiady z gwiazdami

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera

 
zapisz wypisz

Nasza Ankieta

Co najbardziej cenisz w mężczyźnie?

zagłosuj
Moda   Trendy   Projektanci   Modna w ciąży   Ciekawostki   Porady stylisty   Zdrowie i Uroda   Zdrowie   Uroda   Make-up   Rozmaitości   Kącik kulinarny   Z życia wzięte   Wielki świat   Motoryzacja   Nasze dzieci   Porady   Nasz ślub   Kultura   Muzyka   Kino   Teatr   Książka   Konkursy   Konkurs SMS-owy   Konkurs książkowy   Konkurs muzyczny   Wywiady z gwiazdami   Polityka   
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie L77 - Strony internetowe Strony internetowe