Piątek, 18 maja 2012r. Alicji, Edwina, Eryka
 Szukaj
FACEBOOK RSS EMAIL Strona główna
Planeta Kobiet

Intuicja to moja siła!

Rozmowa z Patricią Popławską, właścicielką i prezes zarządu firmy kosmetycznej „Clarena”. Nie chciałaby Pani czasem się sklonować?
- Nie, dlaczego pani pyta? (śmiech)

Bo trudno sobie wyobrazić, że można prowadzić dużą firmę kosmetyczną, mającą 33 mln zł obrotu rocznie, wychowywać pięcioro dzieci i mieć jeszcze czas na sportowe pasje...
- Rzeczywiście, kiedy pani to wymienia, wygląda to na sprawy nie do pogodzenia. Ale wystarczy dobra organizacja czasu. To żadna tajemnica. Wielu zapracowanych ludzi, w tym ja, ma podobny sposób na pogodzenie obowiązków. Każda godzina, minuta nawet, powinna być dobrze wykorzystana. Ja już wiem, że kiedy nie mam nic zaplanowane na godzinę czy dwie w ciągu dnia, to ten czas minie mi niepostrzeżenie, „rozmyje się” i nic konstruktywnego nie zrobię. A jest on bardzo cenny. Wiem, że muszę wstać o godzinie 6, przygotować dzieci do szkoły i przedszkola, tak by wyjść z domu najpóźniej o 7.10. Bo o 8 jestem na korcie tenisowym. Potem jadę do firmy i staram się tak skończyć pracę, żeby około 18 być już z powrotem w domu, z dziećmi. Każdemu chcę poświęcić czas. A przy pięciorgu tego czasu musi być sporo.

A sporo Pani pracuje na te wspomniane 33 mln złotych rocznie?

- Dla mnie nie liczy się już czas, a efektywność pracy. Kiedyś, w początkach „Clareny”, pracowałam po 12 godzin dziennie, teraz mogę sobie pozwolić na 4-5. Zmieniłam podejście do firmy, do pracowników, do siebie.

Ciekawe, co na to powiedzą prezesi, spędzający po 12 godzin w pracy...
- Nie chcę tego dyskredytować, ale sądzę, że dobrze wykorzystany czas pracy może być krótszy. Dla mnie ważne jest, by mieć dystans to tego, co robię. Wciąż mieć chęć na pracę w „Clarenie”. A po tylu latach wciąż mam. Śmiem twierdzić, że gdybym nadal pracowała po 10-12 godzin, pewnie nie miałabym tak wielkiego entuzjazmu. Poza tym zdecydowałam się oddać część odpowiedzialności zespołowi.

Trudno było zrezygnować z kierowania wszystkim?
- To była konieczność. Kiedy zatrudniałam pięć osób, mogłam sobie na to pozwolić. Moje doświadczenie wskazuje jednak, że efektywnie można zarządzać zespołem liczącym do 10 pracowników. Jeśli jest większy, potrzebny jest już szczebel kierowniczy pomiędzy nimi a mną.

Z takim przekazaniem władzy wiąże się też spore ryzyko.

- Nie musi tak być, jeśli dobierze się odpowiednich ludzi.

A jak ich Pani dobiera?
- Nie ukrywam, że w biznesie kieruję się głównie intuicją. Poza oczywistymi rzeczami, takimi jak doświadczenie, chęć rozwoju, zaangażowanie, kreatywność, lojalność czy wykształcenie, ważne jest dla mnie to, czy dobrze czuję się w towarzystwie osoby mającej u mnie pracować. Dobry kontakt z drugim człowiekiem to dla mnie bardzo istotna rzecz. Jednak kolejny etap, już po rekrutacji, jest jeszcze bardziej kluczowy. Wtedy ostatecznie rozstrzyga się, czy podjęłam dobrą decyzję.

Na czym to polega?
- To ostre wrzucenie na głęboką wodę. Wtedy naprawdę widać charakter i umiejętności pracownika. Albo utonie albo popłynie. I muszę powiedzieć, że większość moich ludzi to kapitalni pływacy.

W „Clarenie” lepiej „pływają” kobiety czy mężczyźni?
- Trudno tutaj o uogólnienia. Dobrze pracuje mi się i z paniami, i z panami. Jeśli jednak pokusić się o jakieś cechy wyjątkowo przypisane jednej płci, to z mojego doświadczenia wynika, że generalnie mężczyźni lepiej nadają się do zarządzania ludźmi. Są mniej małostkowi. Kobiety za to bardziej angażują się w pracę, bardziej nią przejmują. Są bardziej dokładne.

Wracając do wspomnianej intuicji – nigdy Pani nie zawiodła?
- Nigdy. Jeśli cokolwiek mnie zawodziło, to raczej rozum. Ostatnio byłam na gromadzącej wielu naukowców i biznesmenów konferencji pod patronatem PAN. Mówiłam tam o intuicji w biznesie, wspominałam, jak wiele decyzji podjęłam kierując się nią i jak później te decyzje okazywały się słuszne. Wiem, że jeszcze 20 lat temu nikt by mi nie uwierzył. Ale dziś, kiedy mam dużą firmę zatrudniającą 130 osób, która przynosi duże zyski, nikt mi nie może zarzucić, że nie wiem, o czym mówię. Wiem, bo to przetestowałam. Mam wrażenie, że spotkałam się ze zrozumieniem, a nawet uznaniem.

Nie wierzę, że zawsze wszystko się Pani udaje.

- To nie tak. Nie twierdzę, że wszystkie decyzje, które podjęłam były od początku do końca słuszne. Wiem jednak, że na każdym błędzie sporo się nauczyłam i dlatego jestem dokładnie w tym miejscu, co teraz. Ja nie rozpamiętuję złych rzeczy. Po co tracić energię na coś, co już się stało? Było, minęło. Lepiej się czegoś nauczyć i zamiast myśleć o porażce, spróbować przekuć ją w sukces.

Kiedy Pani o tym mówi, wydaje się to takie proste...

- Ależ to jest proste! Tak w życiu, jak w biznesie. Kiedy trzyma się prostych zasad, takich jak uczciwość, szacunek dla drugiego człowieka, sukces jest tylko kwestią czasu. Poza tym nie zawsze było tak różowo. Przez pierwsze dwa lata „Clareny” pieniędzy wystarczało mi jedynie na bieżące wydatki i paliwo do poloneza, którym jeździłam po całym kraju. Pierwsza w Polsce rozwijałam sieć sprzedaży bezpośredniej do gabinetów kosmetycznych.

To było spore wyzwanie.
- Tak, ale zawsze wychodziłam z założenia, że dobry produkt się obroni. Kiedy w biznesie obie strony odnoszą korzyści, dopiero wtedy można mówić o sukcesie. Mnie nigdy nie chodziło o szybki zarobek. Jak w znanym powiedzeniu - wolę jeść małą łyżką niż chochlą. Inaczej można się zakrztusić. Bo wbrew temu, co się ogólnie sądzi o pieniądzach, warto niewiele o nich myśleć. Mnie na początku chodziło o pozyskanie odbiorców. Takich, którzy będą zadowoleni z pracy ze mną. Pieniądze przyszły niemal przy okazji. Mam świetne produkty. A jeśli moi klienci są z nich zadowoleni, to co może się nie udać?

Źródło: Imperium Kobiet
fot. Archiwum Clareny
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 0,00
 
Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł
E-mail adresata
 
 
Intuicja to moja siła!
Rozmowa z Patricią Popławską, właścicielką i prezes zarządu firmy kosmetycznej „Clarena”.
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 
Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
Autor
 

Wasze Komentarze

Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.

Konkursy

Wywiady z gwiazdami

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera

 
zapisz wypisz

Nasza Ankieta

Co najbardziej cenisz w mężczyźnie?

zagłosuj
Moda   Trendy   Projektanci   Modna w ciąży   Ciekawostki   Porady stylisty   Zdrowie i Uroda   Zdrowie   Uroda   Make-up   Rozmaitości   Kącik kulinarny   Z życia wzięte   Wielki świat   Motoryzacja   Nasze dzieci   Porady   Nasz ślub   Kultura   Muzyka   Kino   Teatr   Książka   Konkursy   Konkurs SMS-owy   Konkurs książkowy   Konkurs muzyczny   Wywiady z gwiazdami   Polityka   
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie L77 - Strony internetowe Strony internetowe