Piątek, 18 maja 2012r. Alicji, Edwina, Eryka
 Szukaj
FACEBOOK RSS EMAIL Strona główna
Planeta Kobiet

Magda Gessler- rewolucjonistka

Powszechnie wiadomo, że wśród mistrzów kuchni mało jest kobiet. Jeszcze mniej pań potrafi rozkręcić kulinarny biznes na wielką skalę. Jest jednak jeden wyjątek od tej reguły. Nazywa się Magda Gessler... Kilka lat temu wydała książki: Kuchnia moja pasja oraz Kocham gotować. Magdy Gessler przepis na życie. Trudno o bardziej trafne tytuły. Wystarczy posłuchać jak Magda Gessler z pasją opowiada o gotowaniu pierogów z kaszanką by przekonać się, że kuchnia to nie tylko sprawdzony pomysł na biznes, ale też miejsce, gdzie ważniejszy od pieniądza jest zadowolony klient.

Zamiłowanie do oryginalnych smaków i zapachów nie przyszło jednak samo. Zostało ukształtowane już w dzieciństwie w Sofii, gdzie ojciec Magdy Gessler był korespondentem Polskiej Agencji Prasowej. Kolejnym przystankiem w drodze do budowania kulinarnej świadomości była Hiszpania. W stolicy gorącego kraju przyszła restauratorka ukończyła malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych. Wkrótce poznała swojego pierwszego męża Volkharta Müllera, dziennikarza niemieckiego tygodnika Der Spiegel, który miał ogromny wpływ na dzisiejszą właścicielkę sieci popularnych restauracji.

- Rodzice cały czas mówili, że fajny jest mój brat, a ja jestem daleko z tyłu. A mój pierwszy mąż był pierwszym panem, pierwszą osobą, która powiedziała: „Proszę pani, pani jest bardzo ważną panią i bardzo wspaniałą”. Więc musiałam wszystko robić, żeby to udowadniać. Bałam się, że w pewnym momencie powie: „Myślałem, że jesteś fajna, ale okazało się, że nie”. Starałam się być najlepsza na świecie. I byłam.


Kredyt zaufania idący w parze z perfekcjonizmem okazał się wkrótce największym kapitałem jaki przypadł Magdzie Gessler. Jej mąż zmarł, została więc sama z małym synkiem... Jak zniosła tę próbę?

- Ja jestem osobą, która we wszystkim kieruje się sercem. Zostałam wdową i przyjechałam z moim synkiem, które miało wtedy pięć lat na wakacje. To był zupełny przypadek, że trafiłam akurat do kawiarni braci Gesslerów i obaj panowie zaproponowali mi małżeństwo. Wybrałam jednego z nich.

Po tym jak wyszła za mąż za Piotra Gesslera, członka rodziny warszawskich restauratorów przyszły lata tłuste. Po podziale rodzinnej firmy w 1991 Magdzie i Piotrowi Gesslerom przypadła restauracja U Fukiera na Rynku Starego Miasta w Warszawie.

Restauratorka, dla której malarstwo znaczyło równie wiele co kuchnia, zaangażowała się w odmianę wystroju restauracji. Lokal stał się rozpoznawalny, a co za tym idzie niezwykle modny. Sama Gessler przyznaje, że wówczas "sodówa" uderzyła jej do głowy:

- To było chyba na początku, kiedy osiągnęłam duży sukces w Fukierze. Wydaje mi się, że to było smutne... Trzeba zupełnie inaczej – iść w pracę, a nie w taki lans. Jak widzę zdjęcia tamtej Magdy, z brylantowymi kolczykami wielkości jaja strusiego i w różowej sukience z satyny... - taktownie nie kończy.

Na szczęście szybko przyszło opamiętanie. Magda Gessler rzuciła się w wir pracy i zaczęła rozkręcać kolejne lokale. Jej oczkiem w głowie jest dziś AleGoria. Sama zajęła się jej wystrojem i mówi teraz z dumą:

- AleGloria to taka ambasada polskiej sztuki w nowoczesnej wersji. Sztuki, która współgra ze światem, potrafi zaistnieć we współczesnej Europie. To „polski fusion” kulinarny. Jeśli barszcz, to na syropie z malin i z buraków w occie balsamicznym. Jeśli pomidorowa, to z koprem i ogórkiem małosolnym. Faworki? Owszem, ale… z karpia na koglu-moglu. To również „polski fusion” widoczny w wystroju wnętrza. Kurpiowskie wycinanki zdobiące… nowoczesną windę. Poroża jeleni z… gałęzi i koralików od lalek. Wielkanocne palmy u wejścia przez cały rok. Góralskie parzenice oraz koronkowe obrusy.

Artystka, tworząc wnętrze, odważnie sięgnęła do malarstwa Jacka Malczewskiego. To właśnie w jego symbolistycznych alegoriach znalazła źródło inspiracji zarówno dla nazwy restauracji jak i dla niektórych elementów wystroju. Dziś lokal jest jednym z najchętniej odwiedzanych.

Specjaliści twierdzą jednak, że sukces restauratorki opiera się nie na wystroju, lecz na jasno sformułowanych poglądach:

- Usiłujemy być światem, a powinniśmy być Polską. Powinniśmy zrobić zwrot w tył, wrócić do tego co zostało zniszczone przez lata wojen i niedostatku. Na przykład do tradycji kulinarnych przedwojennej Warszawy, gdzie na dobrą kolację w zajeździe czy restauracji zjeżdżał się cały świat. Tu panowała wschodnia gościnność i niezwykła szczodrość, obecne były tradycyjne smaki, dodatki. Ja na przykład od lat walczę o prawdziwą polską kwaśną śmietanę. Niehomogenizowaną, bez konserwantów. Czy wiecie jak smakuje lin pieczony w kwaśnej śmietanie? Albo kurki? To jest coś niesamowitego, symfonia smaku, którą trudno opisać...- wyznała niedawno.

Jednak przepis Magdy Gessler na stylową restaurację nie opiera się wyłącznie na oryginalnych daniach i wysmakowanym wystroju. Restauratorka twierdzi, że nie odniosłaby sukcesu gdyby nie... ludzie, którzy pomagają jej osiągnąć wymarzony cel:

- To sytuacje, gdy człowiek się wiąże się z nieodpowiednimi ludźmi. Zamiast sukcesu jest fiasko. Gdy wydaje się energię na rzeczy, których i tak nie można mieć, to trzeba zdać sobie z tego sprawę. Często próbujemy ratować sytuację, ale to się nie udaje. Po prostu one są już nie do uratowania. Wiele osób wchodzi w takie zaczarowane historie. Myślę że osiągnęłabym zdecydowanie więcej, gdybym nie poświęciła tyle czasu dla niemożliwych do realizacji projektów. Nie chcę jednak o tym mówić. Jestem pięknoduchem. Chcę by takie rzeczy nie marnowały mojej energii, żeby z takich powodów nie brakło mi ochoty do życia. Jeśli coś zaczyna być negatywne, zajmują się tym moi prawnicy.

Chętnie przyznaje, że dobierając swoich pracowników kieruje się nietypowymi kryteriami: znakiem zodiaku, umiejętnościami:

- Istotne dla mnie jest, czy po 10 minutach rozmowy mam ochotę się wyłączyć, czy osoba wzbudzi moje zainteresowanie. Rozmawiam w kilku językach. Nie pytam, tylko zadaję w danym języku pytania. Co z tego że ktoś napisze, że mówi po angielsku, kiedy w życiu tego angielskiego nie używał?

Jednak choć Magda Gessler twierdzi, że jest pięknoduchem, mieliśmy też okazję poznać jej inną stronę. W emitowanym przez TVN programie Kuchenne rewolucje potrafi nie przebierając w słowach wytknąć błędy jakie popełniają właściciele restauracji. Być może taki temperament szefowa kuchni zawdzięcza włoskim i rosyjskim korzeniom? Sama restauratorka twierdzi:

- Mnie bardzo trudno przyjaźnić się z ludźmi, którzy się boją samych siebie, mnie, innych. Nienawidzę też takich, którzy udają, grają! To jest przerażające i z tego nic dobrego nie będzie. Sama nie umiem grać. Mówię za dużo, jestem, jaka jestem, ale nie gram. Zresztą moją obecną taktyką jest pracować jak najwięcej i mówić jak najmniej. A jeśli mówić, to tylko do tych, których kocham, lubię, szanuję.

Postawy królowej kuchni nie pochwalał jednak Sanepid o czym chętnie donosiły portale plotkarskie. Urzędnicy krytycznie odnosili się do fryzury restauratorki oraz do braku higieny jaką powinna zachować każda osoba pracująca w kuchni. Wiele kontrowersji wzbudziła także wypowiedź Magdy Gessler na temat programu Brodzik od kuchni, gdzie popularna aktorka opowiada o swoich smakach i prezentuje ciekawe przepisy:

- Ja jestem kucharką, ona jest aktorką. Ja to robię naprawdę. W kuchni się nie udaje. Ja ją bardzo lubię, jest świetną aktorką. Nie udaje się miłości, ani dobrego smaku
- powiedziała Gessler w jednym z wywiadów. A plotkarska prasa natychmiast skomentowała wypowiedź: Gessler boi się konkurentki.

Takimi komentarzami Magda Gessler nie przejmuje się jednak za bardzo. Może dlatego, że nie ma na to czasu?

- O 9. rano śniadanie. Potem układam cały dzień. Podczas makijażu i kąpieli pracuję nad nowymi pomysłami dań. Nie używam komputera. Wychodzę o godz. 12. i zaczynam odwiedzać restauracje. Gdy przyjeżdżam do lokalu, sprawdzam jak pracuje restauracja. Proszę zwykle o kilka dań. Nigdy nie wiadomo, w której restauracji jestem i jakie danie zamówię. Wieczorem wracam do domu, kończę pisanie książki, maluję, robię rysunki, które później wykorzystuję w pracy w restauracjach np. do kart. Kładę się zwykle około 6 rano. - opisuje swój dzień powszedni Magda Gessler.

Ta rutyna zostaje złamana wtedy, gdy wylatuje z kraju by spotkać się ze swoim trzecim mężem. Co ciekawe, w domu prawie nie gotuje. Robią to za nią dwie panie z okolic Bieszczad. Gotują też dzieci: Tadeusz (otworzył pierwszą w Polsce hiszpańską restaurację) i Lara studentka dziennikarstwa. Ich sławna mama czasem tylko zamiesza coś łyżką, spróbuje, doradzi jakich użyć przypraw.

Wielbicielka smaków przyznaje również, że nie starczyło by jej odwagi na to, by spróbować niektórych dań. Jakich?

- Oczu. Oka wołu, oka barana... Umarłabym, zjadając je. Mam problem z móżdżkiem, bo pachnie mi trochę cynkiem, metalem, niedobrze mi się robi. Ale na przykład zjadłam jądra byka z sokiem malinowym i byłam pozytywnie zaskoczona.

Dziś Magda Gessler dzięki licznym programom i audycjom radiowym, a zwłaszcza dzięki kontrowersyjnym Rewolucjom kulinarnym, jest najbardziej znaną polską restauratorką. Miarą jej popularności może też być fakt, że została sparodiowana w programie Szymon Majewski Show.

Dla właścicielki modnych lokali liczy się jednak coś zupełnie innego niż bycie znanym ze szklanego ekranu:

- Jeżeli dobrze gotujemy, jeśli mamy dobrą energię, to w restauracji zawsze będzie bardzo dużo gości. Jeśli ktoś gotuje źle, niesmacznie, to żeby dekorował restaurację złotem i ozdobnymi talerzami, to raczej nic to nie da. Dekoracja wcale nie decyduje o powodzeniu restauracji. Gdybym myślała ekonomicznie to moje restauracje wyglądałyby zupełnie inaczej. Moja kuchnia jest tak dobra, że i tak byłby komplet gości.Stworzyłam ponad 20 restauracji, czasem ludzie mówią że jestem ich właścicielką, ale to nieprawda. Moim pomysłem była restauracja Belwedere, stworzyłam Casa Valdemar, byłam właścicielką Cariny. Tworzę, później sprzedaję i idę dalej.
- twierdzi Magda Gessler, która wciąż podąża znanym chyba tylko sobie szlakiem.



Joanna Bielas, Planeta Kobiet
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 3,00
 
Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł
E-mail adresata
 
 
Magda Gessler- rewolucjonistka
Powszechnie wiadomo, że wśród mistrzów kuchni mało jest kobiet. Jeszcze mniej pań potrafi rozkręcić kulinarny biznes na wielką skalę. Jest jednak jeden wyjątek od tej reguły. Nazywa się Magda Gessler...
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 
Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
Autor
 

Wasze Komentarze

Co ma lubienie z jakością potraw w jej restauracji? Nic. Ja uważam, że świetnie gotuje i profesjonalnie podchodzi do swojej pracy i robi to z pasją. Szkoda, że mało takich ludzi jest.
Anka 2011-01-24 21:16:45
Dobrze gada. Jako kucharka zna się na rzeczy.
Malwa 2010-11-22 07:47:41
Popieram Anonima - tez nie darze jej sympatią.
mimbla 2010-11-10 08:57:08
nie lubię jej
Anonim 2010-11-09 22:43:44


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.

Konkursy

Wywiady z gwiazdami

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera

 
zapisz wypisz

Nasza Ankieta

Co najbardziej cenisz w mężczyźnie?

zagłosuj
Moda   Trendy   Projektanci   Modna w ciąży   Ciekawostki   Porady stylisty   Zdrowie i Uroda   Zdrowie   Uroda   Make-up   Rozmaitości   Kącik kulinarny   Z życia wzięte   Wielki świat   Motoryzacja   Nasze dzieci   Porady   Nasz ślub   Kultura   Muzyka   Kino   Teatr   Książka   Konkursy   Konkurs SMS-owy   Konkurs książkowy   Konkurs muzyczny   Wywiady z gwiazdami   Polityka   
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie L77 - Strony internetowe Strony internetowe