Piątek, 18 maja 2012r. Alicji, Edwina, Eryka
 Szukaj
FACEBOOK RSS EMAIL Strona główna
Planeta Kobiet

Osądy i oszczerstwa. Czy jest na nie lekarstwo?

Każdy z nas doświadczył sytuacji, gdy został osądzony, oczerniony, lub po prosu gdy mu podłożono wielką cuchnącą świnię. Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Co zrobić gdy na drodze pojawi się toksyczna osoba z wrogą postawą? Zacznijmy od tego, skąd się biorą tacy ludzie i dlaczego ktoś może mieć do nas negatywny stosunek?

Najczęstszą przyczyną jest to, że swoim działaniem, słowami dotykamy wrażliwych miejsc u innych. Załóżmy, że ktoś ma kompleksy związane z własną fryzurą. Taka osoba w głębi duszy nie akceptuje swoich włosów. Lecz o tym nie pamięta, może nawet nie być tego świadoma. Gdy pojawia się ktoś z piękną nienaganną fryzurą, lśniącymi naturalnymi włosami w naturalny sposób, podświadomie odzywa się tłumione pragnienie takich włosów. Pojawia się gniew, frustracja, atak i osąd.

Definicja osądu? Wyrażanie oceny z jednoczesnym silnym ładunkiem emocjonalnym. Na przykład: Ale się wypindrzyłaś!  Możemy być przez kogoś zaatakowani również, gdy osiągamy sukces, cieszymy się i chwalimy tym sukcesem. Szczególnie jeśli osiągnęliśmy go własną pracą i determinacją na przekór wszelkim trudnościom, jakie stawia przed nami życie.

Każdy marzy o sukcesie, o realizacji własnych marzeń i pragnień. Lecz większość ludzi boi się podjąć ryzyka. Lęk przed porażką i oceną paraliżuje ich aktywność. Te osoby wmawiają sobie, że nie jest możliwe osiąganie sukcesów, przekraczanie barier. Świadomość niemożności działania koi ból.

Takim ludziom trudno jest zaakceptować fakt, że można własną pracą i zaangażowaniem osiągać sukcesy i marzenia. Przykłady osób, które realizują swoje cele, podświetlają ich "niezdarność", a to boli. Dlatego, często podświadomie robią problemy, szantażują, szkalują, żeby wykazać, że nie da się osiągać sukcesów.

Jak jest rada na osoby o tak niskich wibracjach? Po pierwsze- nie odpowiadać osądem za osąd. Nie bronić się atakiem. To tylko nakręca spiralę. Generalnie dobrą zasadą jest nie osądzanie ludzi. Co posiejesz, to zbierzesz.

Po drugie- nie przejmować się za bardzo. Nie brać osobiście na siebie osądów, oszczerstw i ataków. Postępować według powiedzenia: Psy szczekają, a karawana idzie dalej!  Czasem można mieć wręcz satysfakcję z tego, że jesteśmy tak fajni, że część osób aż kipi ze złości i zazdrości.

Byłoby wielką stratą ograniczać swoje talenty, zaangażowanie, pasje i zapał tylko dlatego, że ktoś się skrzywi, ktoś powie złe słowo, oczerni. To jest jego problem.

Jeśli ktoś w wyniku własnej frustracji wyrządzi nam wymierną krzywdę- nie można się poddawać i trzeba zareagować tak jak w przypadku każdego innego naruszania dóbr osobistych.

Powracając do emocjonalnej strony problemu jest kilka technik, które umożliwiają nam zredukowanie niekorzystnego wpływu uciążliwych ludzi na nasze samopoczucie. Jedną z najprostszych, najbardziej uniwersalnych metod jest modlitwa. Jej rezultaty mogą być bardzo silne. Będą zależne od szczerości modlitwy. Im głębiej w naszym sercu będzie źródło uczuć, im będzie bardziej bezpośrednia, tym lepiej.

Dość prostą metodą na odseparowanie siebie od osądzającej nas osoby jest wyobrażenie sobie róży między nami, a tą osobą. Róża jest kwiatem pełnym miłości i światła. Jej światło, siła miłości ma za zadnie transformować negatywną energię i przekaz, którym jesteśmy atakowani. Jeśli rozmawiamy z kimś twarzą w twarz, wtedy możemy ją sobie wyobrazić że „wisi” w przestrzeni przed nami, jakby jest naszą tarczą i transformuje negatywności. Równie dobrze możemy zastosować różę, gdy rozmawiamy przez telefon, czy czujemy, że ktoś atakuje nas niewerbalnie.

Kolejnym sposobem jest wzmocnienie swojej aury. Możemy sobie wyobrazić nasza aurę, lub kryształ, lub diament w którym się znajdujemy. Ten diament może mieć kształt dwóch „piramid”, gdzie jedna stoi normalnie, druga jest odwrócona czubkiem do dołu i są połączone podstawami. Istotą jest to, że wzmacniamy światłem naszą aurę i powodujemy, że negatywna energia odbija się od niej. Możemy nawet sobie wyobrazić jak osądy i emocje odbijają się od tej warstwy ochronnej.

Jest jeszcze jeden aspekt całej sprawy. Dobrze jest czasem spojrzeć na wydarzenia z perspektywy duchowej. Jeśli założymy, że nasza dusza, czy Bóg specjalnie przygotował dla nas takie wydarzenia, to pojawia się pytanie: W jakim celu?

Wierzę, że dusza każdego z nas, co jakiś czas przygotowuje trudne wydarzenie dając nam okazję rozwoju. Może to być wypadek samochodowy, zdrada partnera, śpiączka i tym podobne. Być może mieliście w przeszłości ciężkie, negatywne doświadczenie, które pierwotnie wydawało się złe, a z perspektywy czasu widać je było bardzo korzystne.

Problem polega na tym, że nie dostrzegamy szans które dają nam "złe" doświadczenia. Nie słuchamy posłańca. Wtedy podobna sytuacja się powtarza, bo dusza chce żebyśmy coś zrozumieli. Być może, to nie pierwszy raz doświadczamy danego uczucia? Może dobrze jest się zastanowić co dobrego może się stać w konsekwencji tego wydarzenia ? Co pozytywnego daje nam, to doświadczenie? Odpowiedzi na pytania leżą w sercu każdego z nas. W tej perspektywie ludzie, którzy ze sobą wojują, robią sobie nawzajem przysługę.

Ten, który zrobił mi jakąś przykrość, powiedział mi parę ciężkich słów, w perspektywie duchowej jest moim przyjacielem. Moja dusza poprosiła jego duszę, żeby zwrócił mi uwagę na jakiś ważny aspekt. On odważył się to zrobić mimo, że nie było to ani fajne ani przyjemne.

Tu dochodzimy do kolejnej metody. Bierze ona pod uwagę perspektywę duchową i opiera się na zasadniczym założeniu, że jesteśmy całkowicie odpowiedzialni za swoje życie. Innymi słowy wszystko czego doświadczamy jest odzwierciedleniem naszych poprzednich myśli i działań. Mówię tu o metodzie Ho’oponopono, która wywodzi się od starożytnych Hawajczyków.

Polega ona na wypowiadaniu kilku słów na głos, lub w myślach: Kocham Cię, Przepraszam, Wybacz mi proszę i Dziękuję. Jest to proces oparty na wybaczaniu, żalu i transformacji. Za każdym razem kiedy używamy tej metody bierzemy na siebie stuprocentową odpowiedzialność i prosimy o wybaczenie dla siebie samych

. Uczymy się, że wszystko co pojawia się w naszym życiu jest odzwierciedleniem naszej świadomości, podświadomości i naszych programów. W celu użycia taj metody wystarczy, że odnajdziemy w naszym sercu odczucia związane z daną sytuacją i będziemy powtarzać po cichu te słowa po adresem sytuacji lub osoby z którą mamy problem. Jest to najsilniejsza z omawianych tu metod.

Pomimo, że mamy możliwości łagodzenia oszczerstw, lepiej jest przeciwdziałać niż leczyć objawy. Zatem nie siejmy osądów i oskarżeń, wszak mogą do nas wrócić. Natomiast asertywne zachowanie połączone z szacunkiem dla innych i domieszką pokory może okazać się nie tylko najlepszym lekarstwem na wszystkie te problemy, ale również godną naśladowania postawą.



Tomasz Sieńko,  coach
fot. Materiały PR
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 5,00
 
Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł
E-mail adresata
 
 
Osądy i oszczerstwa. Czy jest na nie lekarstwo?
Każdy z nas doświadczył sytuacji, gdy został osądzony, oczerniony, lub po prosu gdy mu podłożono wielką cuchnącą świnię. Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Co zrobić gdy na drodze pojawi się toksyczna osoba z wrogą postawą?
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 
Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
Autor
 

Wasze Komentarze

Bardzo dojrzaly emocjonalnie i duchowo tekst. Osoby rozwiniete duchowo i swiadome praw przyciagania wiele skorzystaja stosujac rady autora. Gratuluje inwencji, checi i entuzjazmu w pisaniu na wazne zyciowe tematy.
G. Hoffmann 2010-10-15 08:12:27
coś w tym jest co tu piszecie
ani22 2010-10-14 11:24:31
Hej jeśli się zastanawiasz co jest z Tobą nie tak ze ludzie w kolo Cie niszczą,obrażają i podkładają świnie to polecam przeczytanie tego artykułu.Tu znajdziesz świetne wytłumaczenie dlaczego tak się dzieje. Nabierzesz sił do uporania się ze wszystkimi oszczerstwami rzucanymi w twoja stronę. Gratuluje pomysłu na tak świetny artykuł. Świetne porównania. Niesamowicie lekko i przyjemnie sie człowiek wczytuje w każde zdanie. Najlepsze w tym tekście jest to ze zaczynasz czytać pierwsze zdanie ono cę wciąga do przeczytania następnego a w rezultacie jesteś już na końcu tekstu i sprawdzasz czy jest jeszcze kolejna strona. Z niecierpliwością czekam na kolejny artykuł. Pozdrawiam autora
Anonim 2010-10-14 01:33:21
Bardzo ciekawy artykuł, mądre stwierdzenia. Musimy również pamiętać o tym, że obojętność wyrządza taką samą krzywdę jak jawne osądy i oszczerstwa.
Ania L. 2010-10-13 00:41:49
Super, bardzo do mnie przemawia i czuję same dobre wibracje :) Wszystko jest tu prawdziwe i w prosty sposób wyrażone.
Ala  2010-10-11 21:21:42
wystarczy internet, pare gorzkich slow nieprawdy by kogos zniszczyć :(
Anonim 2010-10-07 13:10:11
Ludzie strasznie potrafią kogoś oczerniać jak ktoś odnosi sukcesy.
Jamajka333 2010-10-06 21:14:34
Bardzo fajny tekst
Ewa 2010-10-06 19:58:53


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.

Konkursy

Wywiady z gwiazdami

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera

 
zapisz wypisz

Nasza Ankieta

Co najbardziej cenisz w mężczyźnie?

zagłosuj
Moda   Trendy   Projektanci   Modna w ciąży   Ciekawostki   Porady stylisty   Zdrowie i Uroda   Zdrowie   Uroda   Make-up   Rozmaitości   Kącik kulinarny   Z życia wzięte   Wielki świat   Motoryzacja   Nasze dzieci   Porady   Nasz ślub   Kultura   Muzyka   Kino   Teatr   Książka   Konkursy   Konkurs SMS-owy   Konkurs książkowy   Konkurs muzyczny   Wywiady z gwiazdami   Polityka   
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie L77 - Strony internetowe Strony internetowe