Miłość, zdrada, rozstanie. Czy to aż tak musi boleć?

 

Poznałam go pewnego burzliwego popołudnia. Piękna, zadbana, pewna siebie, z klasą. Pracuję na kierowniczym stanowisku. Tamtego dnia czekałam na wielką miłość. Na niego!


Tak bardzo chciałam go poznać... I poznałam. Wydawało się, że znamy się od dziecka.

Przyjechał po mnie pięknym sportowym samochodem, z bukietem czerwonych róż. Pocałował w rękę, otworzył drzwi i zaprosił na kolację do włoskiej restauracji. Może zbyt banalne, ale poczułam się jak księżniczka, która w końcu spotkała swojego księcia.

Zaczęliśmy się spotykać. Kolejne tygodnie mijały jak w bajce. Podróże, kolacje przy świecach, kąpiele z szampanem i truskawkami, aż do momentu gdy zaproponował mi wspólne mieszkanie.

Zakochana po uszy pomyślałam: Dlaczego nie? Mam jedno życie. Może być ciekawiej, niż było do tej pory.

Postanowiłam pójść na żywioł. Zrezygnowałam ze swojego mieszkania, które było moim azylem, miejscem, gdzie miałam spokój i odpoczynek na poczet nowego szczęścia z moim królewiczem, by za  parę tygodni powiedzieć sobie: Zrobiłaś najgorszą rzecz jaką można było zrobić w swoim życiu.

Pierwsze parę dni były cudowne: śniadania do łóżka, wspólne zakupy, spotkania ze znajomymi, cudowny sex. Wszystko było niemalże idealne- aż zbyt idealne by było prawdziwe.

Z każdymi kolejnymi tygodniami mój książe stawał się coraz mniej czuły, szukał na siłę okazji do kłótni.  I wtedy zaczął się największy koszmar mojego życia.

Ja - osoba wykształcona, uważana za mądrą i inteligentną, zadbana stałam się z dnia na dzień kurą domową, gotującą obiadki, podającą kolacje i śniadania do łóżka, myjącą i sprzątającą. On tylko żądał coraz to nowych rzeczy.

Wstawał rano, jadł i wychodził. Osoba, która wydawała się, że jest idealna stała mi się zupełnie obca. Jakbym jej zupełnie nie znała.

W późniejszym czasie próbował podnosić na mnie rękę. W stanie nietrzeźwym potrafił zdemolować całe mieszkanie.

Byłam zastraszana, straciłam  przyjaciół. Każde moje wyjście z domu komentowane było podejrzeniami, że pewnie nie idę na bankiet tylko na zabawę z innymi facetami. Było mi przykro.... Wylałam morze łez.

Każdego dnia traciłam coraz więcej. Siły, energię do życia. Zaczęłam zaniedbywać pracę, bo uważałam, że w obliczu nieszczęścia jakie go spotkało należy pomagać mu do końca, bez względu na to, jaki ma stosunek do mnie.

Pewnego dnia, gdy wyczyścił mi wszystkie moje oszczędności na koncie bankowym, oznajmił mi, że mnie już nie kocha, że nasz związek był wielką pomyłką. Było mi ogromnie przykro słyszeć to z ust osoby, która niemalże codziennie pisała mi smsy i mówiła jak bardzo mnie kocha, jak wiele dla niej znaczę.

Zaczęłam pytać sama siebie: Czy człowiek może być tak świetnym aktorem i cały czas grać, udawać, że coś do kogoś czuje, byleby tylko osiągnąć własne cele?

Na szczęście w porę otrząsnęłam się, choć i tak prawie zrujnował mnie psychicznie.

Potem dowiedziałam się, że byłam notorycznie zdradzana z przypadkowymi kobietami co doprowadziło mnie do załamania nerwowego, ale pomimo tego wybaczyłam i dałam mu drugą szansę. Potem kolejną i kolejną....

- Boże, jaka ja byłam głupia. Powinnam posłuchać przyjaciół, którzy cały czas mówili mi, bym szybko zakończyła ten związek, bo mój książe to dobry aktor.

Jak się później okazało samochód, którym mnie woził nie był jego, lecz ojca. Nie miał swojego mieszkania, pracy, żadnego wykształcenia. Wszystko,co mówił było jednym wielkim kłamstwem. 

Wkrótce okazało się, że jest uzależniony od wszelkich używek, zwłaszcza od narkotyków. Nie panował nad sobą, nie wiedział, co robi. 
Na przykład na drugi dzień po obrażeniu mnie, podniesieniu na mnie ręki i zdemolowaniu całego mieszkania mówił, że to nie on to zrobił, że jestem chora psychicznie....

Nie życzę najgorszemu wrogowi tego, co przeżyłam będąc z osobą uzależnioną, agresywną, dwulicową. Chciałam jej pomóc, a za swoją pomoc i dobroć zostałam sama z długami, bez mieszkania, bez stałej pracy.

Gdyby nie przyjaciele, nie wiem gdzie bym dziś była. Czy w ogóle bym jeszcze żyła?!

Powoli, lecz z dystansem podnoszę się z tego wszystkiego, budzę się na nowo do życia, na twarzy pojawia się nieśmiały uśmiech. Zanim jednak wrócę do dawnej równowagi psychicznej musi minąć jeszcze dużo czasu.

Na mojej drodze pojawiają się nowi, fajni mężczyźni, ale ja nie mam ochoty na poznawanie ich w tym momencie. Boję się.

Dziś wiem, że nie warto ufać nikomu. Warto powoli rozpoczynać nowe znajomości, by potem nie przeżywać takiego koszmaru i rozczarowania, jakie ja przeżyłam (niestety na własne życzenie), ale uważam, że kiedyś spotka go kara i to ogromna za to, co mi zrobił i jak bardzo mnie skrzywdził.

Wysłuchał: Adrian Kamil Grajcar
fot. Tomasz Pluta
 
 
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 5,00
 
 

Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

E-mail adresata
 
 
Miłość, zdrada, rozstanie. Czy to aż tak musi boleć?
Poznałam go pewnego burzliwego popołudnia. Piękna, zadbana, pewna siebie, z klasą. Pracuję na kierowniczym stanowisku. Tamtego dnia czekałam na wielką miłość. Na niego!
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

Dodaj swój komentarz do artykułu.

 
Komentarz
 
Autor
 
 


Wasze komentarze
Tez przezyłam zawód miłosny, kochałam chlopaka 2 lata, kiedy mu powiedziałam co do niego czuje, on powiedział, że dla niego jestem tylka ładną lalką i...ą do uzytku. Teraz dałam sobie z nim spokój, lecze rany, sklejam złamane serce i opracowuje zemste .
anonimowa .  2011-05-10 20:37:22
Nieźle
Anonim 2010-08-20 11:30:52
Jak tacy ludzie zyją i nie maja wyzutów sumienia ?przeciez na jego miejscu nie moglabym sobie spojzec w twarz .
Daga  2010-08-20 11:13:24
Palant i cpun ,jakbym wiedziala kim on jest to bym go zniszczyla az do samego dna ,gardze takimi ludzmi .
Kasia  2010-08-20 11:12:11
Ja po czymś takim chyba bym nigdy nie chciała poznać nikogo ,ale z czasem zapomni o tym palancie i ktoś ją pokocha tak samo mocno jak ona kiedyś .Zycie niestety daje po... i to czesto .
Anonim 2010-08-11 16:18:56
Z opowiesci którą wysłuchał ten dziennikarz ,ta kobieta przezyła prawdziwą gehenne ,to cud ze nie zwariowała albo nie popełniła samobójstwa ,wspólczuje jej i jestem z nią .
paula  2010-08-11 16:06:47
Bylam kiedyś z osobą uzaleznioną od narkotyków ,przezyłam koszmar ,jednego dnia było super drugiego dnia byłam zwyzywana ,pobita i musuałam milczec ,ale skonczyłam ten koszmar podając go do sądu o znęcanie się nademną i dzis płaci za to w więzieniu a ja dziecmi mam spokój.
Krystyna  2010-08-11 16:04:09
Zastanawiam sie ,dlaczego ludzie sa na wolnośći ?nie odbywaja kary tylko wszystko uchodzi im na sucho ,masakra co sie dzieje ,a jakby stala się tragedia to wtedy dopiero bylby placz .
Basia  2010-08-11 16:01:39
To palant jeden ,oby mu usechł jego mały ,masakra i jestem z tą panią serduchem za to co ją spotkało .
Zofia 2010-08-10 19:26:35
Zyją ,Zyja ,i to pewnie nie jedna kobieta ma podobnie
Gabriela  2010-08-09 20:38:56
że też tacy ludzie żyją na tym świecie
paula 2010-08-09 19:52:42
Zajebałabym kolesia .Wspólczuje tej pani .
Anonim 2010-08-09 17:21:14
Tacy ludzie jak on powinni zostac srogo ukarani ,nie można tak krzywdzic ludzi !kur.wa chciałabym modz spotkac tego skurwiela ! Nauczyłabym go szacunku do ludzi .
Kasia .Cz 2010-08-09 16:57:11
Wyrazy współczucia dla tej kobiety ,przezyła koszmar .
Ania 2010-08-09 16:42:21
Horror... wspólczuje tej kobiecie
madzia 3; 2010-08-09 16:37:35
chyba mu?
Anonim 2010-08-09 16:32:32
Co za suka z niego ,oby w zyciu było mi jak najgorzej .
Anonim 2010-08-09 16:19:19
Zabiłabym taka osobę ,która by mnie tak skrzywdziła ,obciełabym mu jaja by nikomu więcej tego już niezrobił.........
Anonim 2010-08-09 16:17:55
Koszmar jakiś
Anonim 2010-08-09 09:15:46
Nie chciałabym byc na miejscu tej kobiety. Przeżyła chyba piekło.
Maroolka23 2010-08-09 09:05:17
Przewalona sytuacja... :(
Ewa 2010-08-08 23:26:53


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.
 
Najchetniej komentowany artykul
 
 
Ostatni komentarz
Polecam Wam drogie Czytelniczki film pt. Wieczór. Przepiękny, wzruszający o nieszczęśliwej, głębokiej miłości.
Ilcia 2009-12-15 23:47:15
 
 
 
 
 
Newsletter
Zapisz się do naszego newslettera

 

 
 
 
 
 
Ankieta

Gdzie najczęściej dokonujesz zakupu rajstop, pończoch, legginsów?

 
 
 
Polecamy Adresy

Agencja I.D.Media
Sanok, ul. Pogodna 3
Ars Medica
Kraków, ul. Warszawska 17
Centrum Honda Łódź
Łódź, ul. Przybyszewskiego 199/205
IK Magazine
Warszawa, ul. Giełdowa 4a/39

Plich fashion
Kraków, ul. Dominikańska 3
Polska Biżuteria
Gdańsk, ul.Edisona 3/3
Restauracja indyjska Bombay
Szczecin, ul. Partyzantów 1
Restauracja włoska La Casa
Wrocław, ul.Wita Stwosza 16
Sensido
Kupuj i zarabiaj!

 
 
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.