Najemnicy, gangsterzy jakuzy, skazańcy, żołnierze szwadronów śmierci. Oto najniebezpieczniejsi zabójcy na naszej planecie. Ale to nie jest nasza planeta… …to planeta, gdzie muszą stawić czoła bezlitosnej rasie wojowników, którzy urządzają na nich prawdziwe polowanie.
Po raz kolejny mamy okazję obejrzeć w kinach film o Predatorach. Tym razem, to nie kosmiczni łowcy trafiają na Ziemię, lecz ludzie trafiają na nieznaną planetę. A wszystko za sprawą tajemniczego zrzutu spadochronowego.
Najemnik, yakuza, morderca, snajperka, żołnierz specnaz-u..., w sumie 8-osobowa grupa, ląduje w nieznanej dżungli. W krótkim czasie zdają sobie sprawę, że znajdują się na obcej planecie i zostali ściągnięci na nią, jako zwierzyna łowna.
W walce z Predatorami - przetrwają ci najbardziej przystosowani, najsilniejsi! I nie ma tu miejsca na słabości czy współczucie, rozterki moralne czy czynniki etyczne. Gra idzie o życie, a w niej wszyscy okazują się drapieżcami.
Film nawiązuje do pierwszej części
Predator z 1987 roku - o łowcy z innej planety.
Wspólnym mianownikiem staje się osadzenie akcji w dżungli, oraz walka twardzieli o przetrwanie ( w I części - komandosów, tu osoby pozbawione skrupułów).
Jednak na tym kończą się podobieństwa, a Adrien Brody /jako najemnik Royce/ kiepsko wypada w porównaniu ze Schwarzeneggerem. To raczej intelektualista niż twardziel.
Na samym początku film, ciekawił rozwinięciem akcji, lecz później obraz jakby spowalnia. Szybka akcja zamiera w punktach, które nużą i dłużą się niemiłosiernie. Więcej dialogów niż obrazów, czyli trochę mało -
Predatora w Predatorze. A tak dobrze szło...
Może to dowodzi, że czasem nie warto na siłę eksploatować starych tematów.
Dobrze, że twórcy filmu nie zmodyfikowali za bardzo samych Predatorów.
Oba ich filmowe wcielenia prezentują się dobrze. Na wzmiankę zasługuje rólka Laurenca Fishburna jako Nolana, to chyba jedyna perełka w tym filmie, jakby na osłodę.
Pasjonaci gatunku znajdą coś dla siebie, choć to wąskie grono odbiorców. Reszta idzie na własne ryzyko.
Anna Segeth, Czytelniczka Planety Kobiet
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.