- Mam nadzieję, że ta katastrofa nauczy nas czegoś. Z Moniką Jarosińską, aktorką serialu "Samo życie" wspominamy tragedię w Smoleńsku.
W jakich okolicznościach dowiedziałaś się o tej strasznej tragedii?
- Tego dnia miałam zaplanowanych kilka spotkań. Taki normalny dzień. Jeden z wielu. Zrobiłam sobie kawę, włączyłam telewizor i zamarłam...
Szok, niedowierzanie, ogromny smutek?!
- Od pierwszej chwili wierzyłam i miałam nadzieję, że ktoś przeżył katastrofę. Wpatrywałam się w ekran i mówiłam:
Nie, to niemożliwe. Może przeżyli?! Odwołałam wszystko i patrzyłam jak zahipnotyzowana w ekran telewizora. Nie mogłam uwierzyć, nie docierało do mnie to, co widziałam i słyszałam.
Tysiące zniczy, łzy i słowa zamierające ludziom w gardle. Jak oceniasz postawę Polaków, którzy tak licznie zaczęli oddawać hołd zmarłym w katastrofie?
- W sobotę wieczorem pojechaliśmy z Robertem pod Pałac Prezydencki. Jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z tego, co się stało. Wpadałam w szał widząc na Nowym Świecie świetnie prosperujące budki z kwiatami i ludzi sprzedających znicze. Zaczęłam głośno komentować, że ktoś robi cyrk i zarabia na ludzkiej tragedii. Emocje wzięły górę. Następnego dnia w niedzielę, w hołdzie naszemu prezydentowi, czekałam na kondukt pogrzebowy na jednej z warszawskich ulic. Zamiast chwil zadumy i refleksji patrzyłam na ludzi. Jedni stali smutni, ktoś czytał gazetę. Inni zachowywali się skandalicznie: robili sobie zdjęcia, krzyczeli. Chciałam wrócić do domu!
Polska nagle została podzielona. Decyzja o pochówku Pary Prezydenckiej na Wawelu wywołała żarliwą dyskusję na temat jej słuszności...
- Uważam, że ta decyzja podzieliła nasz kraj. Nagle szukamy winnych. Zastanawiamy się, kto tak naprawdę wpadł na ten pomysł, dlaczego chowamy Ich tam, a nie tu?! Jednak czy ma to teraz jakieś większe znaczenie? Dlaczego nagle w ludziach obudził się duch patriotyzmu? Nie byłam zwolenniczką naszego Prezydenta, ale to nie czas na tego typu zamieszanie. Szanujmy tych, którzy zginęli. Zapłacili wysoką cenę. Pomyślmy nad sobą: czy wszyscy jesteśmy tacy wspaniali, idealni, bez skazy?
Jak uważasz, czy Polacy potrafią przeżyć tę tragedię, tak jak na to zasługuje?
- Zadaję sobie pytanie:
Czy tylko w obliczu tragedii- my Polacy umiemy się zjednoczyć? Panuje chaos, ludzie skaczą sobie do gardeł. Nikt nie wyciąga wniosków. Większość próbuje zwrócić na siebie uwagę wypisując idiotyzmy na forach. Przykre i smutne.
Czy ta katastrofa powinna nas czegoś nauczyć?
- Mam nadzieję, że ta katastrofa czegoś nas nauczy. Bardzo wierzę w to, że zaczniemy wzajemnie się szanować, że nie będziemy się wstydzić tego, że jesteśmy Polakami. Na koniec przytoczę słowa Laurence'a Petera:
Przemawiaj w gniewie, a będzie to najlepsza przemowa z tych, których już zawsze będziesz żałował. Niech dadzą nam one do myślenia....
Rozmawiała: Ilona Adamska
fot. Michał Czajka
Anonim 2010-04-18 07:36:46
Adrian 2010-04-17 21:35:16
Ida 2010-04-17 17:13:12
Anonim 2010-04-17 13:49:00
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.