O najbogatszych ludziach w Rosji, pięknych kobietach, najlepszych samochodach, ekskluzywnych klubach i bajkowych wakacjach rosyjskich oligarchów...
-
Co to za wąwóz u ciebie przed domem? – pyta w popularnej anegdotce moskiewski biznesmen swojego przyjaciela, również moskiewskiego biznesmena.
-
Postanowiłem wczoraj wrócić do domu metrem…
- Jak to, przecież tutaj metro nie dochodzi.
- Zapłaciłem, to doszło...
Tak, we współczesnej Moskwie możliwe jest wszystko. Lub prawie wszystko.
Łatwiej to zrozumieć, jeżeli uświadomimy sobie, jakiej wysokości kwotami dysponują, niektórzy przynajmniej, goście tutejszych nocnych klubów czy restauracji. Za najbogatszego w tej chwili człowieka w Rosji uchodzi Oleg Dieripaska, którego fortuna wyceniana jest na 30 miliardów dolarów. Depcze mu po piętach niedawny Number One, Roman Abramowicz, biedniejszy o 8 mld $. Na trzecim miejscu na liście najmajętniejszych Rosjan z 20 mld $ uplasował się 55-letni psycholog z Petersburga, Giennadij Timczenko. Stałą bywalczynią moskiewskich lokali jest najbogatsza kobieta Europy Środkowej i Wschodniej, żona burmistrza Moskwy, Jelena Baturina.
To ludzie, których stać na wszystko. Ale bywalcy moskiewskich klubów niekoniecznie musza bogaci, czy dobrze urodzeni. Nawet kuzynowi następcy brytyjskiego tronu, księcia Karola nie udało się, podobno, wejść do jednego z nich. Powód? Angielski arystokrata był, zdaniem bramkarza „źle ubrany”. Nie znaczy to wcale, że moskiewskie lokale to wzór współczesnego designerstwa.
Wręcz przeciwnie – publiczność przyciąga się tutaj za pomocą wnętrz z dużą ilością pluszowych kanap i świecidełek, jakby żywcem wziętych z
Moulin Rouge. Tak wygląda na przykład moskiewski klub
Diagilew Projekt. Na estradzie pojawiają się dziwaczne postacie przypominające m.in. arlekina w masce znanego z filmu
Oczy szeroko zamknięte.
Ale występują tu też artyści, o znanych nazwiskach i ugruntowanej sławie: Naomi Campbell, Shakira, Elizabeth Hurley,
Black Eyed Peas… Klub stać na to – miejsce przy stoliku, to wydatek rzędu 1.000 $, ale już loża VIP-ów to… 20.000 $.
Moskwę stać na to, żeby dobrze się bawić. Jeszcze 10 lat temu porównywano stolicę byłego Kraju Rad do… rozpadającej się stacji kosmicznej
Mir, która po upadku sowieckiego imperium zamieniła się w kupę złomu. Ale Moskwa podniosła się z upadku i kwitnie. W tej chwili, jeżeli chodzi o liczbę zamieszkałych w niej miliarderów dorównuje stolicy Rosji tylko Nowy Jork!
Moskwa stała się ogromnym placem budowy, powstają wciąż nowe hotele najbardziej ekskluzywnych sieci:
Four Seasons, Ritz – Carlton... I oczywiście apartamentowce z przestronnymi wnętrzami, które trzeba jakoś urządzić. I to na pewno nie meblami z
IKEI. Stąd ogromna popularność m.in.
Moskiewskich Targów Sztuki, podczas których wystawiane są na sprzedaż np. obrazy impresjonistów z XIX wieku, dzieła sztuki, których nie powstydziłby się nawet
Luwr. Organizowane są w Moskwie już po raz czwarty i cieszą się wciąż rosnącą popularnością.
Podobnie jak
Targi Milionerów, gdzie wystawiane są produkty naszych czasów, nieco tylko „ulepszone” – wysadzane diamentami komórki, złote dzbanki do kawy, czy też… prywatne wyspy.
Zmęczeni wydawaniem pieniędzy oligarchowie prosto z targowych sal mogą udać się na zasłużony posiłek. W Moskwie nie brakuje miejsc, gdzie można dobrze zjeść w odpowiedniej oprawie. I tak w restauracji
Turandot (jej budowa trwała 6 lat) poprowadzą ich do stolika przez marmurowe sale hostessy ubrane w XIX-wieczne jedwabne suknie. Na stole pojawi się obowiązkowe sushi i najdroższe gatunki szampana, a przygrywać im będzie do posiłku orkiestra złożona z harfy i klawesynu.
Młodsi wybierają lokal o nazwie
Bon. Atmosfera i wystrój przypomina tutaj ulubione lokale chicagowskich gangsterów - pornograficzne malowidła na ścianach, dużo pokrytej złotem broni w gablotach, kanapy obite materiałem we wzór przypominający więzienne tatuaże. Autorem projektu wystroju jest Phillipe Starck, który tak wyjaśnia motywy, jakimi kierował się przy jego tworzeniu: - S
tworzyłem coś, co jest gotowym planem do filmu, który być może kiedyś powstanie. Jego tematem powinna być historia Moskwy w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku, pełna zachłanności i bezprawia…
Tamta Moskwa, dała początek tej Moskwie. W sobotnią noc, zupełnie jak w Beverly Hills, szybkie samochody, Lamborghini czy Porsche mijają się w szaleńczej pogoni za największą przyjemnością, najlepszą imprezą.
Ale w przeciwieństwie do Beverly Hills tutaj nad wszystkim czuwa z Kremla oko Wielkiego Brata. Ci, którzy bawią się teraz najlepiej, najbogatsi, jak wspomniany Oleg Dieripaska, który w tandemie z Romanem Abramowiczem kontroluje spółkę
Rosyjskie Aluminium i wciąż deklaruje: -
Jeżeli będzie taka potrzeba oddam państwu (czytaj: Putinowi) wszystkie moje udziały, sam Abramowicz, który jest właścicielem jednego z najcenniejszych klubów piłkarskich
Chelsea Londyn i wartej 370 mln $ flotylli jachtów – nie śpią spokojnie.
Nie śpi spokojnie nawet w dalekim Petersburgu trzeci na liście najbogatszych ludzi w Rosji. Timczenko, mimo, że razem z Putinem służył w KGB i znany jest jako „kasjer Kremla”. Nad wszystkimi unosi się cieniem los Michaiła Chodorkowskiego, byłego oligarchy, wycenianego teraz na „nędzne” 950 mln $, który wciąż jeszcze odsiaduje w gułagu karę za rzekome machinacje podatkowe.
A już mówi się w Moskwie o kolejnym miliarderze popadającym w niełaskę – jest nim Michaił Guceriew. Majątek po nim ma właśnie „odziedziczyć” najwierniejszy z oligarchów, Giennadij Timczenko. Może dlatego właśnie tak do upadłego, tak straceńczo bawi się Moskwa? Bo nigdy nie wiadomo, kto następnego dnia popadnie w niełaskę i w rezultacie wyląduje w gułagu? Życie najwyższych sfer przypomina rosyjską ruletkę… Ale to tylko wzmaga chęć do zabawy.
A okazja już nadchodzi – karnawał. Będzie w Moskwie wesoło, a raczej jeszcze weselej… Zacznie się on w Moskwie, inaczej niż na Zachodzie, zgodnie z rosyjskim kalendarzem liturgicznym 13 stycznia, skończy - 10 marca. W Nowy Rok i w okresie karnawału bardzo na topie jest wziąć ślub. Gdzie? Oczywiście, w cerkwi. Prawosławie ze swoją bogatą liturgią, wspaniałymi szatami, bogactwem cerkiewnych ozdób doskonale wpisuje się w sposób życia rosyjskich miliarderów. Stąd moda na cerkiewne śluby, podczas których państwu młodym na głowy zakłada się wysokie korony kapiące złotem…
Potem oblewanie uroczystości szampanem, gdzieś w powietrzu! Bo bardzo popularne jest w kręgach rosyjskich nowobogackich upijanie się szampanem (kilka tysięcy butelka) właśnie na pokładzie wynajętych lub będących prywatną własnością samolotów. Nie zaszkodzi też krótki wypad do „daczy”, z tym, że współczesne dacze bogatych moskwiczan położone są od stolicy Rosji o kilka godzin… lotu odrzutowcem.
Naprawdę majętni udają się na chwile wytchnienia od zabawy na własne wyspy, ubożsi muszą zadowolić się stylowymi posiadłościami z czasów Tudorów w jakimś angielskim hrabstwie. Wielu miliarderów, jak np. Roman Abramowicz szaleć będzie z całkiem nowymi narzeczonymi… W wypadku tego oligarchy będzie to 23-letnia Daria Żukowa, córka znanego handlarza bronią, Andrieja. W marcu 2008 roku Abramowicz rozwiódł się z żoną. (W całkowitej zgodzie, bo ta zadowoliła się „tylko”300 milionami dolarów).
A co będzie, kiedy znudzą się nawet śluby i rozwody, jachty i wyspy? Wtedy najbogatsi bawią się w… przebieranki. To nowa moda, która opanowuje Moskwę i prawdopodobnie osiągnie apogeum w tym karnawale. Otóż miliarderzy płacą za możliwość wcielenia się w rolę ochroniarza, dozorcy, kucharza, a nawet… prostytutki. Takie życie jest podobno gwarantem przeżycia dreszczu prawdziwych emocji!
Barbara Jackowska, Supermodelki.pl
fot. sxc.hu
Ewa 2010-02-22 11:19:34
wanilia 2009-01-24 15:50:37
misss66 2009-01-15 10:56:24
Anonim 2009-01-14 21:40:18
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.