Książki przemówią Ci do słuchu. Fenomen audiobooków.

 

Przeciętny mieszkaniec dużego miasta traci ok. 40 minut na dojazd do pracy. Czy jest to czas stracony, czy można go jakoś wykorzystać? Moda na audiobooki zapanowała na dobre. „Mówiona” książka do inspirujący gadżet. Jednak czy pozbawiony wad?


Kilka lat temu na polskim rynku pojawiły się pierwsze audiobooki. „Mówione” książki wywołały nieco emocji: czytelnicy literatury spierali się z audiofilami, dowodzili wyższości tradycyjnej, papierowej literatury.

Dziś chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że płyty i nagrania mp3 nie są w stanie zastąpić starej, poczciwej książki. Ale mogą dostarczyć zapracowanym i zabieganym osobom niezwykłych wrażeń.

- Audiobooki to świetna propozycja dla osób, które mają mało czasu.- mówi Anna Słoniewska, lekarz medycyny, mama 3-letniej Marysi.

– Pracuję w przychodni i w szpitalu, dużo jeżdżę samochodem. Jeśli już znajdę chwilę, którą mógłabym poświęcić jakiejś dobrej książce, to zaraz okazuje się, że jestem zbyt zmęczona, żeby czytać. Po kilku minutach boli mnie głowa i odkładam lekturę na bok. Co innego audiobooki: wystarczy włączyć „play” , położyć się wygodnie i zamknąć oczy. Czytane bajeczki bardzo podobają się mojej córce, a literatura piękna świetnie sprawdza się w samochodzie.

Coraz więcej czasu spędzamy przed komputerem, zmęczone pracą oczy nie powinny być dodatkowo obciążone. Alternatywą dla wyczerpujących wzrok literek są właśnie audiobooki.

Pamiętajmy też, że dzięki rozwijającemu się rynkowi niezwykłą szansę na kontakt z kulturą najwyższego lotu mają osoby niewidome i niedowidzące.

- Osoby z problemami zdrowotnymi dzięki działalności naszej firmy i konkurencyjnych księgarń mają okazję poznać doskonałą literaturę w najlepszych interpretacjach.- mówi Tomasz Witkowski z wydawnictwa Aleksandria, które publikuje książki do słuchania.

- Ale znacznie większa cześć naszych klientów to osoby zabiegane, spędzające wiele czasu w samochodzie. Staramy się zaspokajać ich oczekiwania, mamy w swojej ofercie książki z każdej dziedziny, od ambitnej prozy, poezji, literatury faktu po poradniki. Wydajemy również bestsellery i nowości. Kolejną grupę odbiorców stanowią dzieci i młodzież- tutaj prym wiodą lektury. Już widzę, jak niektórzy krzywią się na myśl podsunięcia dziecku „Pana Wołodyjowskiego” do słuchania! Ale znam wiele przypadków, gdzie książka mówiona przyczyniła się do „zarażenia” dziecka literaturą w ogóle, co w czasach, pełnych gier, agresywnych kreskówek i innych pożeraczy czasu nie jest rzeczą prostą. Nasza branża dopiero się rozwija, a właściwie raczkuje. Rynek bardzo powoli się zapełnia. Rocznie wszystkie firmy w Polsce nie wydają łącznie nawet 100 publikacji... W porównaniu z rynkiem zachodnim, a przede wszystkim z potrzebami klientów, to zdecydowanie za mało.

Choć w Polsce nie ma jeszcze zbyt dużej konkurencji, warto już teraz walczyć o klienta, wykreować dobry wizerunek firmy. Najłatwiej osiągnąć to oferując odbiorcy różnorodną, bogatą ofertę.

Jednak coraz więcej osób sięgających po audiobooki zwraca uwagę także na nazwisko interpretującego utwór aktora. Znane ze sceny lub z ekranu postaci obdarzone interesującym głosem są gwarancją jakości zakupionego produktu. Lektorzy więc odgrywają najważniejszą rolę w wypromowaniu produktu: dzięki temu, że zapewniają odbiorcy niezapomniane wrażenia artystyczne.

Takich emocji z pewnością dostarczają książki czytane przez Karolinę Gruszkę, aktorkę znaną między innymi ze sceny Teatru Narodowego:

- Tak naprawdę audiobooki to nic nowego. Od lat powstają przecież słuchowiska na antenie Polskiego Radia, w których czasem uczestniczę. Ktoś po prostu wpadł na pomysł sprzedania pięknie interpretowanej literatury na nowoczesnych, ale dostępnych dla każdego nośnikach nie tylko osobom mającym problemy zdrowotne. Zdaję sobie sprawę z faktu, że coraz więcej zapracowanych ludzi sięga po audiobooki nie tylko dla samego przekazu, dla treści tekstu artystycznego, lecz również dla interpretacji i sposobu odczytania owego tekstu przez aktora. Dlatego ze swej strony staram się włożyć jak najwięcej podczas pracy w studio.

W rzeczywistości Karolina Gruszka rozpoczyna pracę nad tekstem o wiele wcześniej: bo już podczas wyboru interpretowanej książki, co, jak zapewnia aktorka nie jest z jej strony jedynie dziełem przypadku, lecz kwestią gruntownie przemyślaną:

- Literatura, którą interpretuję jest dla mnie ważna, musi reprezentować pewien poziom artystyczny, tak jak „Rycerz Nieistniejący” Italo Calvino, czy „Listy miłosne” Mariany Alcoforado, które właśnie wydałam. Myślę, że podobnie jest z odbiorcami książek czytanych przeze mnie: sięgają po prozę np. Aglayi Veteranyi, bo wiedzą, czego się spodziewać.

Jednak okazuje się, że nie tylko profesjonalny, doświadczony aktor może z powodzeniem czytać książki. Dowodem na to jest świetnie sprzedający się produkt Korporacji Ha!art.- „Lubiewo” Michała Witkowskiego. Czytany przez samego autora kontrowersyjny utwór okazał się strzałem w dziesiątkę, choć było to już trzecie, po dwóch papierowych, wydanie tytułu.

Głos Witkowskiego zabawnie modyfikowany śmieszy, czasem drażni, nigdy nie pozwala na dekoncentrację.

- Gdy piszę, szczególnie kawałki językiem mówionym, to od razu wiem, jak powinny brzmieć w głosowym wykonaniu; znam melodię tekstu, rytm, zaśpiew. – mówi Michał Witkowski.

Czytanie „Lubiewa” było więc dla mnie świetną zabawą, pozbawioną aktorskich ambicji, o czym świadczyć mogą „brudne” nagrania ze studia dostępne na stronie internetowej Korporacji Ha!art. Nową książkę, która wyjdzie w sierpniu 2007 również chciałbym nagrać na audiobooka, bo jest ona także napisana językiem mówionym, w pierwszej osobie, jak monodram. I to jest właśnie punkt, gdzie proza może zetknąć się z teatrem, bez potrzeby realizowania od razu sztuki teatralnej.

Przełomowym zjawiskiem na rynku książki mówionej okazało się wprowadzenie przez wydawców nowego standardu wydań, czyli mp3. Ta forma szybko zdobyła uznanie klientów- zajmuje mniej miejsca niż CD.

Poza tym, „empetrójki” są o wiele tańsze, co wynika z niższych kosztów produkcji nagrania. Aktualnie większość nagrań ukazuje się właśnie w tym formacie, a klient bez problemu może kupić interesujące dzieło już za 10-30 zł.

Cieszące się coraz większą popularnością książki na płytach, czy w formacie mp3 mają jednak pewne wady i nie chodzi tu wcale o bezzasadną ich konfrontację z tradycyjną, papierową literaturą. Żyjemy w ciągłym pośpiechu. Nie można pozwolić sobie na marnotrawienie czasu.

Bardzo dobrze to zjawisko jest widoczne w środkach komunikacji miejskiej: prawie każdy czyta, powtarza słówka lub słucha książek. Nie wypada po prostu usiąść i gapić się w okno. Trzeba coś robić, wypełnić czas, nie pozwolić na jego marnotrawienie, choćby po to, by nie dostrzec stojącej nad nami staruszki i nie ustąpić jej miejsca.

Równie problematyczną kwestią jest koncentracja odbiorcy w czasie słuchania.

- Badania dowodzą, że człowiek jest w stanie skupić się na słuchanym tekście jedynie przez pierwsze 20 minut- mówi Magdalena Chylebrant, psycholog.

- Potem stopniowo traci koncentrację i przestaje zwracać uwagę na komunikat. Doganiają nas myśli, problemy dnia codziennego, a czytana przez lektora książka staje się dla nich jedynie tłem. Jeszcze gorzej jest, gdy prowadzimy samochód i słuchamy audiobooków. Nie każdy bowiem może jednocześnie koncentrować się na prowadzeniu pojazdu i uważnym słuchaniu literatury. Czym innym jest muzyka sącząca się z głośnika- tu nie musimy zwracać uwagi na treść przekazu piosenki. Jednak jestem wielkim fanem audiobooków, mam własną kolekcję, wymieniam się ze znajomymi, wypatruję nowości. Chciałabym na przykład usłyszeć rewelacyjny „Świat nura” Aleksandra Kościówa w interpretacji... Adama Woronowicza.

Audiobooki to fantastyczna propozycja dla zapracowanych, ale potrafiących skoncentrować się odbiorców.

Czy rynek książek mówionych będzie się intensywnie rozwijał i czy marzenie Magdaleny Chylebrant o posłuchaniu Świata nura się spełni? Czas pokaże.

Joanna Bielas, I.D.Media
fot. Tomasz Pluta
 
 
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 3,83
 
 

Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

E-mail adresata
 
 
Książki przemówią Ci do słuchu. Fenomen audiobooków.
Przeciętny mieszkaniec dużego miasta traci ok. 40 minut na dojazd do pracy. Czy jest to czas stracony, czy można go jakoś wykorzystać? Moda na audiobooki zapanowała na dobre. „Mówiona” książka do inspirujący gadżet. Jednak czy pozbawiony wad?
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

Dodaj swój komentarz do artykułu.

 
Komentarz
 
Autor
 
 


Wasze komentarze
Nigdy nie zastąpiłbym czytania książkami mówionymi. Tego typu udoskonalenia w ogóle mnie nie przekonują:)
Poscielowo.pl 2010-07-19 16:24:05
Ja też zdecydowanie jestem za tradycyjną książką.
Hania 2010-07-19 10:51:29
Wolę czytać normalną książkę niż słuchać audiobooka.
mimbla 2010-07-18 10:34:48


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.
 
Najchetniej komentowany artykul
 
 
Ostatni komentarz
Polecam Wam drogie Czytelniczki film pt. Wieczór. Przepiękny, wzruszający o nieszczęśliwej, głębokiej miłości.
Ilcia 2009-12-15 23:47:15
 
 
 
 
 
Newsletter
Zapisz się do naszego newslettera

 

 
 
 
 
 
Ankieta

Gdzie najczęściej dokonujesz zakupu rajstop, pończoch, legginsów?

 
 
 
Polecamy Adresy

Agencja I.D.Media
Sanok, ul. Pogodna 3
Ars Medica
Kraków, ul. Warszawska 17
Centrum Honda Łódź
Łódź, ul. Przybyszewskiego 199/205
IK Magazine
Warszawa, ul. Giełdowa 4a/39

Plich fashion
Kraków, ul. Dominikańska 3
Polska Biżuteria
Gdańsk, ul.Edisona 3/3
Restauracja indyjska Bombay
Szczecin, ul. Partyzantów 1
Restauracja włoska La Casa
Wrocław, ul.Wita Stwosza 16
Sensido
Kupuj i zarabiaj!

 
 
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.