Wiadomość o zdradzie spada na nas niczym grom z jasnego nieba. Burzy spokój, niszczy zaufanie. Wiele zdradzanych kobiet stawia sobie pytania: czy warto wybaczyć zdradę?
Katarzyna ma 38 lat. Niedawno dowiedziała się, że kilka lat temu mąż ją zdradził.
-
Pobraliśmy się 15 lat temu.- opowiada kobieta. -
Gdy urodziłam syna i musieliśmy zamienić mieszkanie na większe, mąż wziął kredyt i zmienił pracę na lepiej płatną. Został przedstawicielem handlowym. Często znikał z domu na kilka dni. Najpierw bardzo mi to przeszkadzało, potem jednak przyzwyczaiłam się- taka praca! Z tych wyjazdów wracał zwykle zmęczony, niewyspany, ale mówił, że to przez męczącą podróż i rozmowy z trudnymi klientami. Jestem przekonana, że tak było naprawdę, bo znam charakter tej pracy z opowieści znajomych. W pewnym momencie jednak mąż zaczął dziwnie się zachowywać. Przestaliśmy ze sobą sypiać, Jacek więcej czasu spędzał z synem, zwolnił tempo pracy. Zaczął też spełniać wszystkie moje zachcianki. Przykład? Od wielu lat starałam się nakłonić męża do niewielkiego remontu. Chodziło mi o odświeżenie ścian, wymianę dywanu. Wcześniej Jacek nie chciał słyszeć o tych drobnych zmianach, w tamtym dziwnym okresie jednak zabrał mnie do marketu budowlanego, pozwolił wybrać kolor farb, sam też odmalował całe mieszkanie. Pomyślałam jednak, że wreszcie się opamiętał i przestał brać na siebie zbyt wiele obowiązków. Ale to nie koniec! Jacek kupował mi kwiaty bez okazji, wyręczał w domowych obowiązkach. Byłam bardzo zaskoczona zachowaniem męża. Jeszcze większym szokiem była dla mnie wiadomość, że Jacek zmienił pracę. Przeszedł do konkurencji, bo podobno tam dostał lepsze warunki. Minęło kilka lat zanim prawda wyszła na jaw. Okazało się, że powodem dziwnego zachowania męża był jego... skok w bok! Na jednym z wyjazdów służbowych po prostu mnie zdradził. Podobno był pijany i dlatego wylądował w łóżku z koleżanką z innego oddziału. Potem jednak ta dziewczyna została przeniesiona do tego oddziału, w którym pracował mój mąż, zaczęła też awansować. Dlatego Jacek tak nagle zmienił pracę.
Choć Katarzyna została zdradzona przez męża kilka lat temu, nie potrafi się z tym pogodzić do dziś:
-
Cały mój świat legł w gruzach.- opowiada Katarzyna. -
Okazało się, że to, co jest dla mnie najważniejsze, kompletnie nie ma znaczenia, jest fikcją! Ze względu na syna udajemy jednak, że nic się nie stało. Poza tym, nie wiem, co mam w tej sytuacji robić. Z jednej strony mam przed oczami te wszystkie wspólnie spędzone lata, nasz ślub, narodziny synka, wspólne wakacje... Jednak w codziennych sytuacjach przyłapuję się na tym, że już nie ufam mężowi. Nawet gdy chodzi o zupełnie drobne sprawy. Przecież on mnie okłamał, zdradził,przespał się z inną kobietą! Nie mam też pewności, czy to był jednorazowy skok w bok, czy może częściej spotykał się z tą kobietą, a potem chciał kupić mój spokój kwiatami i prezentami! Nie wiem sama, co mam robić- wybaczyć, czy wykreślić go ze swego życia?
Tak traumatyczne przeżycia w każdym mogą wywołać szok. Nic dziwnego- w końcu nasza bohaterka straciła zaufanie do najbliższej osoby! Mało tego- przez wiele lat żyła w stanie nieświadomości.
Jak każda zdradzona kobieta, Katarzyna przeżywa teraz szok, jest zagubiona, może porównuje się do kobiety, z którą zdradził ją mąż, zastanawia się, w czym ona była lepsza?
Zdrada to ogromny cios dla żony- szuka ona bowiem winy także w sobie, zadręcza się domysłami typu:
Co zrobiłam nie tak?.
Poczucie winy i zawodu miesza się jednak w tym przypadku z wściekłością i agresją skierowaną w stronę męża. Stąd pomysł, by jak najprędzej spakować jego manatki, zniszczyć ulubione koszule, podrzeć wszystkie zdjęcia. Zaraz potem jednak pamięć podsuwa nam obrazy przedstawiające radosne chwile spędzone razem. Jak więc opanować ten chaos?
Przede wszystkim, trzeba dać upust złym emocjom. Złość i agresja, zbyt długo tłumione, mogą wybuchnąć z podwójną siłą. Najlepiej więc skorzystać z fachowej pomocy psychologa, który pomoże ci opanować sytuację, lub wygadać się komuś zaufanemu. Umów się więc z przyjaciółką, siostrą, weź butelkę wina i wszystko jej opowiedz. Krzycz, płacz, upij się- po prostu zrzuć z siebie brzemię zdradzonej żony!
Potem jednak musisz działać w pojedynkę. Przyjrzyj się waszemu związkowi, napisz na dwóch kartkach wszystkie dobre i źle chwile, jakie wam się przytrafiły. Wreszcie spróbuj zadać sobie pytanie:
Czy wierzysz mężowi, czy potrafisz mu zaufać po tym, co on zrobił. Jeśli odpowiedź brzmi ,,tak"- spal kartkę, na której opisałaś zdradę męża i inne przykre dla ciebie sytuacje. W ten sposób po raz drugi oczyścisz się ze złych emocji.
Możesz jednak zrobić też coś tylko dla siebie. Zwłaszcza, jeżeli dotychczas byłaś wzorową żoną, która woli stać przy garach wymyślając kolejne wykwintne danie dla partnera, iż myśleć o sobie.
Nie pytaj, co możesz dla siebie zrobić- jest przecież tyle możliwości! Zapisz się na kurs języka, lub na aerobic, wybierz się na zakupy, lub do fryzjera, wyjdź z domu i rozmawiaj z ludźmi, by jak najmniej czasu poświęcić na zadręczanie się czarnymi myślami.
Przebaczenie zdrady to długotrwały proces, w wielu przypadkach odbudowanie relacji sprzed zajścia nie jest już możliwe.
Zawsze warto jednak zastanowić się nad korzyściami takiej decyzji i... spróbować!
Joanna Bielas, I.D.Media
Anonim 2010-07-03 20:06:21
Anonim 2010-06-17 14:07:18
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.