Biżuteryjne drobiazgi to niewątpliwie pasja i słabość wielu kobiet. Pragnienie przyozdobienia swojego ciała jest stare jak świat. Ciekawy naszyjnik czy gustowne kolczyki dodają świeżości codziennym ubraniom a wieczorem wspaniale rozświetlają małą czarną.
Dawno temu, bo jeszcze na początku XIX wieku damie wypadało nosić jedynie drogocenne kamienie i metale szlachetne. Prawdziwe perły spływające kaskadami w przepysznych koliach czy rubinowe misternie wykonane kolczyki były często przekazywane z pokolenia na pokolenie a biżuteria z tańszych surowców była wówczas źle odbierana przez otoczenie.
Okres panowania sztucznej biżuterii rozpoczął się w pierwszych dziesiecioleciach XX wieku . Ówczesne kobiety polubiły ciężką, bardzo ozdobną biżuterię. Jej niewątpliwym walorem w trudnych powojennych czasach była dużo niższa cena a co za tym idzie możliwość nieograniczania się do posiadania jednego pierścionka kosztującego fortunę.
Przez następne lata biżuteria podlegała trendom panującym w modzie, bywała obiektem pożądania, miłym i cenionym prezentem, drobiazgiem niezawodnie poprawiającym humor.
Przez kolejne dekady zmieniały się ulubione dla projektantów kształty i surowce jubilerskie. Twórcy biżuterii w swojej pomysłowości posuwali się do tworzenia przedziwnych form z zaskakujących materiałów.
Dziś bywa tak, iż sztuczna biżuteria wykonana przez topowego projektanta z niecodziennego materiału jest sprzedawana za ceny porównywalne do cen prawdziwych klejnotów.
Oryginalna biżuteria jest też obecnie niezwykle silnie wpisana w nurt eko. Bo skoro przyjazne środowisku stają się ubrania, kosmetyki a nawet samochody, dlaczego nie pomyśleć o biżuterii?
Dla mnie królową takiej niekonwencjonalnej biżuterii jest Nel Linssen. Stworzyła swój niepowtarzalny styl rozpoznawany przez niemal każdego, kto zajmuje się choć trochę tą tematyka.
Holenderska artystka już od ponad 20 lat tworzy biżuterię z... papieru. Oglądając jej unikatowe prace naprawdę trudno się domyślić jakim tworzywem się posługuje. Artystkę inspiruje rytm przyrody oraz botaniczne struktury.
Warto odwiedzić stronę internetowa tej projektantki
www.nellinssen.nl
Inną projektantką biżuterii, która wzięła na warsztat papier jest Hili Rawet. Jej naszyjniki czy bransoletki urzekają maestrią wykonania, pojedyncze segmenty biżuterii Hili Rawet to złożone z ogromną starannością maleńkie papierowe wachlarzyki.
Idea jest zatem bardzo nieskomplikowana a efekty? Można ocenić samemu, odwiedzając stronę
www.hilarawet.com
Artystka przy tworzenie biżuterii pracuje również z innymi materiałami-np. skórą i drutem. Jednak właśnie harmonijkowe papierowe cudeńka przyniosły jej prawdziwą sławę i to na nie jest największy popyt. Inspiracją dla tej nietuzinkowej projektantki jest origami i wzornictwo przemysłowe.Owocem tego są czyste syntetyczne formy bez zbędnych ozdobników.
W innym nurcie pozostają prace Elli Koopman. Holenderka jest twórczynią tzw. biżuterii tekstylnej, czyli powstającej z tkanin. Tworzenie biżuterii to zaledwie ułamek jej działań artystycznych związanych z tkaniną. Jej projekty ubrań i obuwia są sprzedawane na całym świecie, sama biżuteria zaś nie jest może „ładna”, ale nie można jej odmówić unikalności.
Unikalne i przyjemne dla oka sa za to projekty biżuteryjne Mette T. Jensen. Drewniane(!) delikatne spirale czy węzły są nowatorskie ale bardzo eleganckie. Drewno kojarzące się czymś solidnym, ciężkim, w rękach Mette staje się giętkie i podatne na różne dziwne przekształcenia.
Pierścionki czy bransoletki są tak intrygujące, że mogą być noszone jako biżuteria. Mogą też po prostu ozdabiać przestrzeń wokół nas.
Przykładów twórców biżuterii zaskakującym surowcami do wyrobu swych precjozów jest mnóstwo, ma to pewnie częściowo związek z modą na eko fashion, jednak w dużej części jest to pewnie obliczone na zaskakiwanie klienta a co za tym idzie lepszą sprzedaż.
Drewno, papier czy mydło (np.u Kyeok Kim) są dużo tańsze i oryginalniejsze od tradycyjnych kruszców. A efekt i cena są nierzadko zdumiewające.
Daria Woszczatyńska
Maja 2010-02-26 13:15:49
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.