W tym sezonie tylko kilka, najbardziej prestiżowych domów mody było stać na wylansowanie najdroższej odnogi projektowania. Chanel, Christian Dior, Jean Paul Gaultier, Elie Saab, Armani Privé, Alexis Mabille i Valentino. Ten ostatni zrobił to w całkiem niekonwencjonalny sposób...
Pokaz „haute couture” włoskiego domu mody
Valentino na 2010 rok okazał się nie lada spektaklem, innowacją twórczą na skalę globalną.
Bajkowy świat, do którego zaprosili nas twórcy przedsięwzięcia to Maria Grazia Chiuri oraz Pier Paolo, projektanci, którzy przejęli rządy we włoskim imperium mody.
Oglądając show zza kuluarów miało się wrażenie stąpania po innej planecie. Mocno zaakcentowany makijaż, zwiewne kreacje w kolorach tęczy, wychudzone modelki przypominające elfy lub egzotyczne stworzenia, niczym nie odpowiadające ludzkim sylwetkom.
Dodatkowo monochromatyczna muzyka, która zamiast pobudzać do marzeń, usypiała. Kropkę nad i dodała wizualizacja przedstawiająca drzewo, ukłon w stronę natury oraz symbol reinkarnacji.
Prawdą jest, że film Jamesa Camerona
Avatar stał się główną inspiracją do powstania owej kolekcji. Dzięki tej kinowej ekranizacji pokaz mody nabrał innego znaczenia.
Pomijając magiczny
entourage, sam spektakl był inny od tego do czego przyzwyczaił nas założyciel domu mody
Garavani, który odszedł na emeryturę w 2008 roku.
Jego projekty tak pamiętliwe, były bardzo charyzmatyczne i wyjątkowe w materii. Oscarowe kreacje, czerwone suknie, perfekcyjne dodatki, jednym słowem „wysublimowany dotyk anioła”.
Włoch znał się na rzeczy. Przez kilkanaście lat napawał nas tym samym ekskluzywną wizją elegancji. Dziś jednak, podążając za duchem nowoczesności, duet designerów, który zastąpił Garavaniego kładzie nacisk na uniwersalizm i dekadentyzm. Nie zapominając o tym, że wysokie krawiectwo, czyli szycie bogatych strojów w jednym egzemplarzu, to sztuka dla sztuki.
Sztab osób pracujących dla domu mody
Valentino wykonał bajkowe stroje, które wzbudziły żywe owacje, nie tylko za sprawą inspiracji kinowym przebojem, ale za sprawą dużej ilości draperii, cięć, mieszanki materiałów: szyfonu, skóry, muślinu, satyny oraz palety barw. Na najwyższym poziomie stała jednocześnie sztuka krawiecka.
Wśród wielu nieudogodnień w postaci przeraźliwie wychudzonych modelek, linii melodycznej, itd. najważniejsze były kreacje, które zasłużyły na miano
haute couture.
Wśród odzieżowych propozycji na lato 2010 roku mogliśmy zaobserwować: leginsy, skórzane katany, lekkie sukienki z ciągnącym się trenem, dopasowane bluzki oraz suknie na wieczorne wyjścia.
Jak co sezon każda z ceniących luksus pań znajdzie dla siebie odpowiednią kreację, by w dobie karnawału cieszyć oko mężczyzn lub wzbudzać zazdrość kobiet.
Tomasz Kociuba
Barbara 2010-02-14 09:29:28
Ewa 2010-02-13 12:51:37
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.