W latach siedemdziesiątych KenzoTakada zaskakiwał odbiorców mody egzotyką swoich kolekcji. Projektant łączył surowy, szlachetny krój kimona z mieszanką niemal wszystkich kultur i stylów. Było ozdobnie i kolorowo...
... ale to właśnie tradycyjne japońskie nieskomplikowane kroje ubrań zainspirowały japońską rewolucję w świecie mody.
Przewodniczyła jej wielka trójka japońskich projektantów: Rei Kawabuko, Issey Miyake i Yohji Yamamoto.
Ich wspólny manifest to azjatyckie pojmowanie ubrania. Ich projekty są przestrzenne, architektoniczne, nie podkreślają linii ciała. Są prawdziwą rzeźbą, która może przyjąć każdą formę bez żadnych ograniczeń.
Projektanci azjatyccy nie zgadzali się z zachodnim podejściem do ubioru- uwydatnianiem kobiecości obcisłym strojem a kanciastością watowanych ramion wyrażaniem ubioru stosownego dla mężczyzny. I nagle nie było już płci.
Przetworzona forma tradycyjnego kimona otoczyła sylwetkę amorficzną strukturą.To sztuka dla sztuki. Coś niepojętego dla Zachodu, gdzie nawet najwymyślniejszy strój powinien choć trochę opisywać kształt ciała użytkownika.
Panowało łamanie zasad i dekonstrukcja. Niespodziewanie zachwyciło to sam Paryż lat 70. i 80., dając początek umownemu podziałowi mody na europejską i japońską.
Zetknięcie z kulturą Wschodu najczęściej powoduje ogromne zdziwienie ale i uznanie przeciętnego Europejczyka dla którego Azja to chińskie jedzenie, tandetne bazarowe ciuszki a z dawniejszej kultury przesłodzone, białe jak śnieg figurki gejsz.
Myślenie o ubiorze po japońsku, czyli skromnie, syntetycznie i przestrzennie pozwala współczesnym projektantom nie zamykać się w kręgu np. koktajlowych czy wizytowych sukien. Dzięki takiej inspiracji ubrania zyskują ciekawszą formę czy detal.
Nie na darmo, w wielu szkołach wyższych o profilu projektowania mody, studenci swoja przygodę z ubiorem rozpoczynają właśnie od zapoznania się z dokonaniami wielkich trzech twórców japońskich.
Współczesna Japonia jest oczywiście bardziej pod modowymi wpływami zachodnimi, jednak dzięki ludziom takim jak Rei Kawabuko, Issey Miyake czy Yohji Yamamoto w historii mody została zapamiętana jako oryginalny rewolucjonista.
Rei Kawabuko urodziła się w Tokio w 1942 roku. Jest założycielką
Comme des Garçons (
Jak chłopcy). Marka przeważnie ignoruje różnice płci klientów, oferując jednak stroje z klasą i wygodne. -
Kobiety nie muszą ubierać się sexy i podkreślać sylwetki, aby pokazać, że są atrakcyjne. Wystarczy, jeśli atrakcyjne jest ich wnętrze.- powiedziała kiedyś Kawabuko. Nie tak dawno projektantka zadziwiła wszystkich współpracą z masowym producentem ubrań, jakim jest
H&M. O uznaniu dla jej talentu może świadczyć to, iż owa kolekcja np. w stolicy została ponoć wyprzedana w 15 minut!
Issey Miyake urodził się w Hiroszimie, w 1938 roku. W swoich kolekcjach wykorzystywał głównie techniki niekonwencjonalnego plisowania materiału, plecenia, przestrzennego kształtowania kawałków tkaniny niby origami. Miyake jest nazywany artystą mody ze względu na teatralność jego ubrań oraz miłość do projektowania unikatowego. Obecnie niestety bardziej znany jest z sygnowanych swym nazwiskiem perfum niż odzieży.
Yohji Yamamoto urodził się w 1943 roku w Tokio. Ubiory tego projektanta są przeważnie luźno skrojone i bardzo obszerne, czasem mogą posiadać też kilka funkcji jednocześnie. Nazywany mistrzem kroju posiada własną technikę cięcia tkaniny tak, by materia tworząc wokół człowieka przestrzeń jednocześnie żyła własnym życiem. Nakręcono o nim film
Notebook On Cities And Clothes (1989). Opublikował też książkę
Talking to Myself, odzwierciedlającą 20 lat jego pracy jako międzynarodowego projektanta mody.
Daria Woszczatyńska, Planeta Kobiet
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.