Tytułowe imaginarium to widowisko, w trakcie którego publiczność wybiera między radością a smutkiem, światłem a mrokiem. Z nim to właśnie jeździ po świecie Dr Parnassus, który zawarł pakt z diabłem: w zamian za nieśmiertelność musi oddać mu swoje pierworodne dziecko: 16-letnią córkę Valentinę.
Tytułowy Parnassus był swego czasu idealistą i pewnie dlatego Diabeł wybrał go sobie na partnera do gry. Od tysiąca lat nie robi nic innego, tylko kusi Parnassusa, by wziął udział w kolejnych zakładach, ale nie zależy mu na zwycięstwie – kiedy mu to odpowiada, daje nawet Parnassusowi wygrać.
Dla niego istotniejsza jest sama gra, wyzwanie i zmaganie się w wiecznym tańcu. A Parnassus mimo całej wiary w ludzkość i świat, nie jest zbyt odporny na uwodzicielski wpływ adrenaliny, której skok odczuwa przed każdą kolejną konkurencją.
W swej słabości zawsze potrzebuje motywacji, by walczyć dalej, a teraz ma idealną – córkę. Diabeł otrzyma ją w nagrodę, kiedy ta skończy 16 lat.
Do feralnych urodzin pozostało już tylko kilka dni. Zdesperowany ojciec przyjmie więc każde wyzwanie, by powstrzymać to, co nieuchronne. Tym razem jednak gra będzie bardziej nieprzewidywalna, ponieważ niespodziewanie włączy się w nią pewien nieznajomy.
-
Diabeł to najciekawszy element całego filmu. W interpretacji Gilliama i Toma Waitsa jest to postać nieprzystająca do powszechnych wierzeń chrześcijańskich. Jednocześnie jednak czerpie garściami z portretów szatana znanych z kultury. Diabeł nie jest tu bohaterem negatywnym. "Zło" to ostatnia cecha, którą można mu przypisać. Owszem, bywa złośliwy, potrafi dręczyć, wyprowadzać z równowagi, budzić najgorsze uczucia u innych, lecz sam taki nie jest. To raczej konieczna siła, niezbędny warunek istnienia równowagi na świecie.- czytamy w recenzji Marcina Pietrzyka.
Wielu recenzentów twierdzi, że to właśnie reżyseria filmu pozbawiona jest konsekwencji i jest jego najsłabszym ogniwem.
-
Zarzut może wydawać się absurdalny, w końcu ideą filmu jest zerwanie wyobraźni z logicznych więzów. I właśnie tu tkwi problem. Otóż w filmie zbyt wiele reguł racjonalnego myślenia pozostaje nietkniętych. Prowadzi to do chaosu, który nie do końca jest twórczy, a obniża emocjonalną siłę rażenia wielu scen.- dodaje Pietrzyk.
Tak więc film od początku ma swoich zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników.
Aby przekonać się, czy film jest rzeczywiście dobry, lub też - jak twierdzą inni- kiepski i nudny, powinniście sami wybrać się do kina i ocenić.
Reżyseria: Terry Gilliam
Scenariusz: Terry Gilliam, Charles McKeown,
Obsada: Heath Ledger, Christopher Plummer, Johnny Depp, Colin Farrell, Jude Law i inni.
Hamilton 2010-01-11 17:06:08
Aldona 2010-01-11 13:29:09
pikpokowa 2010-01-11 09:54:46
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.