Ekologiczne zboża- panaceum czy... kit?

 

Sklepy ze zdrową żywnością wciąż zapełniają półki produktami z orkiszu- liczącej grubo ponad 2000 lat pszenicy. Dostawcy zachwalają swój towar wykazując niekończący się spis chorób, które zwalcza magiczna roślinka. A jak jest naprawdę?


Centrum Łodzi. Jeden ze sklepów ze zdrową żywnością. Klient, starszy, zadbany mężczyzna uśmiecha się porozumiewawczo do sprzedawczyni i prosi o „ to, co zwykle”. Twarz dziewczyny przybiera wyraz zbitego spaniela:

-Niestety, nie mamy już piwa. Ale jest za to kawa. A może życzy pan sobie coś słodkiego?

- Słodycze i alkohol w sklepie ze zdrową żywnością?- myślę zaskoczona. Tego jeszcze nie było!

W rzeczywistości TO jest, i to od kilku lat. Klient bowiem prosił o produkty powstałe na bazie... orkiszu, prastarej odmiany pszenicy.

Według różnych informacji zboże to było znane już w starożytności- wysoko cenili je zwłaszcza Rzymianie, którzy upatrywali w nim wartości wspomagających zarówno umysł, jak i ciało. Dlatego też placki orkiszowe były podstawowym pokarmem zarówno konsuli, jak i gladiatorów.

Dziś właściwości rośliny są ponownie odkrywane. Ale czy poza starożytną i szlachetnie brzmiącą legendą ta ekologiczna nowinka ma coś do zaoferowania? Informacji na temat absolutnie wcześniej dla mnie nie znanego słowa (i desygnatu) jest całkiem sporo. Wystarczy jednak rzut oka na zgromadzone w Internecie dane, by dojść do przekonania, że orkisz to lek na całe zło. Niemożliwe?

Produkty z tej odmiany pszenicy wspierają ponoć układ: krążenia, nerwowy, mięśniowy, kostny, pokarmowy. Regularne spożywanie orkiszu wspomaga prace nerek, wątroby, serca, mózgu, obniża poziom cholesterolu, zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę, zapobiega kamicy żółciowej, a nawet... spowalnia procesy starzenia i sprawia dobry humor.

Dodać należy, że nie jest to wcale lista zamknięta. Nic więc dziwnego, że orkisz, spożywany pod różnymi postaciami niegdyś tylko przez osoby chore, zmagające się z rakiem, cukrzycą i problemami układu pokarmowego cieszy się od jakiegoś czasu wzrastającym zainteresowaniem.

Do pszenicznego boomu niezawodnie przyłożyły się także projekty przywrócenia upraw dawnych zbóż nad Dolną Wisłą (wystartował w 2002 roku) oraz stworzenia Muzeum Młynarstwa.

Oba przedsięwzięcia zakładały przywrócenie na te tereny roślin, które stosunkowo niedawno, bo pół wieku temu, zniknęły. Dość szybko koordynatorzy projektu pozyskali jego wykonawców, czyli rolników, przede wszystkim ze względu na fakt, że orkisz nie wymaga nawożenia.

Dowiedziono nawet, że intensywne wspomaganie upraw powoduje, że kłosy wyrastają wysokie, ale... puste w środku, wobec czego możemy mieć pewność, że spożywane przez nas wyroby nie powstały na bazie sztucznego nawozu.

Skoro jednak zboże to zniknęło z pól około pół wieku temu, jego przywrócenie musiało zostać poprzedzone intensywnymi badaniami nad genotypem i eksperymentami mającymi miejsce nie tylko w bazach nasion, lecz również w laboratoriach. Nie jest to, oczywiście dowód na to, że obcujemy z efektami eksperymentów genetycznych, tym niemniej ziarno wątpliwości zostało zasiane...

A co możemy kupić udając się do sklepu ze zdrową żywnością? Nie tylko pożądane przez „naszego” klienta piwo, czy zachwalane przez ekspedientkę ciasteczka bądź kawę. Szeroko dostępne są nieco bardziej standardowe towary, takie jak: makaron, pieczywo, kleiki, kaszki, syropy słodowe, paluszki i wiele innych.

Co ciekawe, producenci wykorzystują nawet plewy i wytwarzają z nich rzekomo najlepsze poduszki zdrowotne.

Prezentowany zatem na wielu stronach internetowych, forach i magazynach orkisz i jego przetwory jawą się nie tylko jako niezawodny, cudowny środek wspomagający leczenie wielu chorób, ale też w: „przemieniający krew w dobrą”, bądź czyniący usposobienie „pogodnym” lek na całe zło.

A co na to fachowcy? Czy trzykrotnie droższe od normalnych przetwory orkiszowe naprawdę mogą czynić cuda? Czy jest to raczej jeden z tych niezliczonych „cudownych” odpowiedzi na niesłabnące zainteresowanie klientów zdrową żywnością?

- Jeśli uprawy są ekologiczne nie tylko z nazwy, a procesy obróbki tego zboża są wolne od chemizacji, to jestem przekonana, że orkisz to produkt zdrowy.- mówi mgr Jolanta Krzyżanowska, prezes łódzkiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Dietetycznego. - Do tej pory nie dotarły do mnie informacje niezadowolonych konsumentów tego zboża.

Niezależnie od reklamowania orkiszu w takich publikacjach jak Zioła z apteki św. Hildegardy, niewiele mówiących racjonalnie patrzącemu na świat człowiekowi, uważam, że przetwory tego zboża mają niewątpliwie dobroczynny wpływ na układ pokarmowy, krwionośny, czy nerwowy. Są spożywane przez diabetyków, o czym nie możemy zapominać.

Jednak wątpię, by np. wypicie orkiszowego piwa wpłynęło na nasz nastrój. Wypada się zgodzić z ekspertem.

No, chyba, że to piwo nie całkiem bezalkoholowe...

Joanna Bielas, I.D.Media
fot. sxc.hu
 
 
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 3,50
 
 

Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

E-mail adresata
 
 
Ekologiczne zboża- panaceum czy... kit?
Sklepy ze zdrową żywnością wciąż zapełniają półki produktami z orkiszu- liczącej grubo ponad 2000 lat pszenicy. Dostawcy zachwalają swój towar wykazując niekończący się spis chorób, które zwalcza magiczna roślinka. A jak jest naprawdę?
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

Dodaj swój komentarz do artykułu.

 
Komentarz
 
Autor
 
 


Wasze komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.
 
Najchetniej komentowany artykul
 
 
Ostatni komentarz
Polecam Wam drogie Czytelniczki film pt. Wieczór. Przepiękny, wzruszający o nieszczęśliwej, głębokiej miłości.
Ilcia 2009-12-15 23:47:15
 
 
 
 
 
Newsletter
Zapisz się do naszego newslettera

 

 
 
 
 
 
Ankieta

Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?

 
 
 
Polecamy Adresy

Agencja I.D.Media
Sanok, ul. Pogodna 3
Ars Medica
Kraków, ul. Warszawska 17
Centrum Honda Łódź
Łódź, ul. Przybyszewskiego 199/205
IK Magazine
Warszawa, ul. Giełdowa 4a/39

Plich fashion
Kraków, ul. Dominikańska 3
Polska Biżuteria
Gdańsk, ul.Edisona 3/3
Restauracja indyjska Bombay
Szczecin, ul. Partyzantów 1
Restauracja włoska La Casa
Wrocław, ul.Wita Stwosza 16
Sensido
Kupuj i zarabiaj!

 
 
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.