Zdolny, przystojny, szarmancki. Syberyjski bard, aktor- Evgen Malinowski opowiada o swojej ostatniej płycie i kobietach.
Kiedy postanowiłeś na poważnie związać swoje życie z muzyką?
- Dokładnej daty nie pamiętam, ale pierwszą poważną decyzję w tej dziedzinie musiałem podjąć będąc jeszcze w wieku szkolnym. Zajmowałem się wtedy równocześnie karate i muzyką. W obu dziedzinach byłem pełen fascynacji i nawet już wtedy odnosiłem sukcesy. Mój Sencej (trener) pokładał we mnie wielkie nadzieje. Postanowił wprowadzić mnie w kolejny, dość wysoki, stopień wtajemniczenia, a ponieważ był mistrzem bezwarunkowo oddanym sztuce walki i bezkompromisowym, postawił przede mną ultimatum:
Albo muzyka, albo sport!. Musiałem ze łzami w oczach wykrztusić z siebie: -
Muzyka!
Z kim obecnie identyfikujesz swoją muzyczną twórczość?
- Ze swoim wewnętrznym Ja.
Jak oceniasz kondycję polskiej sceny muzycznej?
- Z jednej strony potężny potencjał talentów, artystów-muzyków, lecz niewidzialnych ponieważ z drugiej strony kompletny brak instytucji i tradycji managerskich, brak zdrowych tradycji także w dziennikarstwie radiowym, telewizyjnym i również drukowanym, w wyniku czego mamy niedokształconą publiczność, która
cudze chwali, swojego nie zna bo u cudzych właśnie z w/w tradycjami wszystko w porządku, a my nie mamy pojęcia o potencjalnym bogactwie polskiej sceny muzycznej.
Na swoim koncie masz wiele płyt, koncertów nie tylko w Polsce, ale i za oceanem. Kim zatem są dla artysty fani? Kim są dla Ciebie?
- Przede wszystkim ludźmi, którzy mnie potrzebują; dzięki którym utwierdzam się w przekonaniu, że ktoś potrzebuje tego, co robię, że ktoś na świecie myśli tak samo jak ja i też się identyfikuje z moim wewnętrznym Ja. To z kolei oznacza dla mnie, że nie jestem sam ze swoimi przekonaniami w tym bezkresnym wszechświecie.
O czym jest Twoja ostatnia płyta pt.Tropami Wysockiego?
- O moich przekonaniach i poglądach. Jest to moje spojrzenie na dzisiejszy świat wyrażone słowami Wysockiego.
Jak wygląda jej promocja i kto odpowiada za produkcję?
- Mam miniwydawcę więc nie mogę liczyć na tak zorganizowaną i wszechobecną promocję i dystrybucję jaką mogą się cieszyć znani nam megawydawcy.
Na co, Twoim zdaniem, publiczność powinna zwrócić szczególną uwagę słuchając ostatniego albumu?
- W miarę znajomości języka rosyjskiego - na przesłanie tekstów, które znalazły się na tej płycie a w miarę słuchania całości płyty - na odrobinę historii o mnie samym.
O czym najczęściej śpiewasz?
- O tym, czym chcę się podzielić z ludźmi. O tym, do czego chcę ich przekonać, czasem też o tym, co mnie samego śmieszy i rozbawia.
Jakie masz najbliższe plany koncertowe i gdzie można o nich poczytać?
- Bieżące informacje o spektaklu
Rajskie jabłka można znaleźć w repertuarze
Teatru Polonia, natomiast plany koncertowe zawsze można sprawdzić na mojej stronie internetowej
www.evgen.pl w zakładce
Koncerty.
Podobno na Twoich koncertach kobiety piszczą z zachwytu?
- Kobiety są źródłem wielu inspirujących dźwięków...
Jakie zatem kobiety lubisz najbardziej?
- Pozbawione kompleksów, wynikających z przynależności do płci słabszej; otwarte, szczere i przyjacielskie.
Lubisz flirtować z kobietami? Pytam, ponieważ ostatnio w jednym z wywiadów przeczytałam, że np. dla Marcina Prokopa flirt to nic złego. To hobby, intelektualna rozrywka.
- Nie wiem, gdzie leży granica pomiędzy definicją flirtu a dobrego słowa dla kobiety. Lubię prawić komplementy kobietom, które mnie do tego inspirują (nie wymuszają).
Jaki jesteś poza sceną?
- Niegrzeczny.
Hmmm, brzmi ciekawie. A czy bywasz czasem apodyktyczny? Lubisz mieć wszystko pod kontrolą?
- Lubię mieć wszystko pod kontrolą i być dobrze doinformowany - nawet w sprawach, na które nie mogę mieć wpływu. Nie ma to raczej nic wspólnego z apodyktycznością, gdyż nigdy nie narzucam swojego zdania jako jedynie słusznego.
Buntujesz się wobec idei zatarcia różnic między płciami, wobec równości płci za wszelką cenę?
- Jestem przeciwny zacieraniu różnic między płciami. Kobieta powinna być taką istotą o którą mężczyzna dba i o którą zabiega a nie taką, z którą walczy.
Nie nudzi Cię Twoje życie?
- Nuda? Co to takiego? W moim indiańskim leksykonie nie ma takiego słowa.
O czym więc marzysz?
- O szczęściu moich wnuków, jeżeli kiedykolwiek zdarzy im się urodzić.
Rozmawiała: Ilona Adamska
fot. Impresariat artysty
JUŻ W CZWARTEK KOLEJNY MUZYCZNY KONKURS NA PLANECIE KOBIET, A W NIM DO WYGRANIA NAJNOWSZA PŁYTA EVGENA MALINOWSKIEGO PT. TROPAMI WYSOCKIEGO.
Jacek Pliszka www.jacekpliszka.pl 2010-01-13 02:07:23
Anonim 2010-01-12 09:39:31
helcia 2010-01-08 16:10:40
kat 2010-01-07 19:44:02
Anonim 2009-12-26 17:49:27
Ewelina 2009-12-15 16:18:50
lakcpp09 2009-12-15 15:58:17
Malwina 2009-12-15 14:20:58
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.