Piątek, 18 maja 2012r. Alicji, Edwina, Eryka
 Szukaj
FACEBOOK RSS EMAIL Strona główna
Planeta Kobiet

Emmanuelle Seigner: Lubię siebie!

Francuska aktorka i piosenkarka urodzona w Paryżu. Żona polskiego reżysera Romana Polańskiego, matka Morgane i Elvisa. Uważana za jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie. Swoją karierę rozpoczynała jako modelka, prezentując na światowych wybiegach kolekcje najznamienitszych projektantów. Wielokrotnie pojawiała się na okładkach Vogue’a. Choć swoją pierwszą rolę zagrała w filmie „Rok meduzy”, za jej faktyczny debiut uznaje się udział w filmie Jean-Luca Godarda „Detektywi”. Wielokrotnie grała w obrazach swojego męża, Romana Polańskiego. W wyreżyserowanych przez niego filmach „Gorzkie gody”, „Frantic” i „Dziewiąte wrota” stworzyła swoje najsłynniejsze kreacje. Za rolę w filmie „Plac Vendome” otrzymała w 1998 roku nominację do nagrody Cesara. W roku 2007 wraz z zespołem Ultra Orange nagrała płytę „Ultra Orange & Emmanuelle”. Album stał się niekwestionowanym hitem w całej Europie. We Francji zyskał status platynowej płyty. Emmanuelle Seigner, która niegdyś promowała kampanię Marca Jacobsa, w tym roku została twarzą luksusowej marki Dr Irena Eris, Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris.

Jest Pani uważana za jedną z najpiękniejszych aktorek na świecie. Jak Pani dba o urodę?
- Prowadzę zdrowy tryb życia. Nie piję, nie palę, uprawiam różne sporty. Jestem osobą aktywną i myślę, że właśnie mojemu stylowi życia zawdzięczam to, jak wyglądam.

Piękno jest zatem bardziej stanem ducha, niż ciała?
- Zdecydowanie. To, jak wyglądamy, zależy od kondycji naszego wnętrza, poczucia własnej wartości. To być może banalne, ale nasza twarz i skóra jest lustrem naszego samopoczucia. Człowiek zadowolony z życia emanuje radością, jego zewnętrzna powłoka lśni. Oczywiście, jako kobieta uwielbiam dbać o swoją skórę. Zawsze jednak wybieram kosmetyki, które pomogą jedynie wydobyć moje naturalne piękno. Nie przepadam za intensywnym makijażem. Cenię naturalny wygląd i zdrową skórę. Pod tym względem jestem z pewnością mało amerykańska.

I właśnie dlatego wybrała Pani kosmetyki marki Dr Irena Eris?
- Tak. Regularnie używam kosmetyków z linii Body Art i jestem nimi zachwycona. Moja skóra nabrała niebywałego kolorytu i jedwabistości. Produkty Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris dowodzą, jak ważna w kosmetyce jest nauka, skrupulatne badania i dogłębna wiedza na temat naszej skóry. Wiem, że korzystając z tych kosmetyków, oddaję się w ręce specjalistów. Co więcej, nie ukrywam, że o wyborze zadecydował fakt, że jest to polska marka. Dzięki mężowi Polska jest moją drugą ojczyzną. Z radością przyjęłam propozycję promowania kosmetyków tworzonych właśnie w tym kraju.

Co jako kobieta ceni Pani w sobie najbardziej?
- Nie mam wielu kompleksów. Lubię siebie. Najbardziej chyba jednak doceniam moje zęby (śmiech). To niezwykle ważny aspekt naszej fizjonomii. Mając piękny uśmiech, częściej się śmiejemy, a to zawsze bardzo korzystnie wpływa zarówno na nas, jak i na otoczenie.

Jak zdefiniowałaby Pani kobiecość?
- Dla mnie esencją kobiecości jest silna, zdecydowana kobieta w delikatnych aksamitnych rękawiczkach…

Kiedy myśli Pani o swoim dzieciństwie, jakie jest Pani pierwsze wspomnienie?
- Nieogarnięta, nieprzenikniona radość i beztroska. Mój dom rodzinny był domem ludzi szczęśliwych, umiejących dzielić się szczęściem i radzić sobie z jego brakiem. To dlatego chyba nigdy nie narzekam i przyjmuję z pokorą to, co zsyła mi los.

Mówi się, że domeną kobiet jest zmienność. Czy to również ze względu na upodobanie do metamorfoz zdecydował a się Pani zostać aktorką?
- Tak naprawdę decyzja nie należała do mnie (śmiech), choć nie ukrywam, że marzyłam o tym, aby zostać aktorką. W pewnym sensie zdecydował za mnie Jean-Luc Godard, który zaangażował mnie do filmu „Detektyw”, a później Roman Polański – powierzając mi rolę w „Gorzkich godach”. Zauważono mnie, kiedy pracowałam jako modelka. Nie uprawiał am jednak tego zawodu z myślą, że ktoś mnie na wybiegu dostrzeże – po prostu chciałam mieć kieszonkowe.

Która z wykreowanych postaci była dla Pani największym wyzwaniem?

- Wiele trudności przysporzyła mi rola zdesperowanej gwiazdy rocka Lauren Waks w filmie „Kulisy sławy”. Postać ta była moim całkowitym przeciwieństwem. Niezwykle trudno było mi się w nią wcielić. Jednocześnie uważam, że udział w tym filmie był nie lada wyzwaniem, które dało mi bardzo dużo satysfakcji.

Jak godzi Pani rolę matki, żony i aktorki? Jak regeneruje Pani siły?
- Dużo śpię. Muszę przespać co najmniej 8 godzin dziennie. Kiedy jestem zmęczona, nie mam siły sprostać wszystkim obowiązkom, a jest ich wiele.

Jak macierzyństwo zmieniło Pani postrzeganie swojej kobiecości?
- Nie zmieniło w ogóle. Mając dzieci czerpię jeszcze większą przyjemność z bycia kobietą.

Bycie matką sprawia Pani największą radość?
- Moje dzieci, mój mąż, nasze życie prywatne to sens mojego życia. To dzięki nim jestem szczęśliwą kobietą.

Co przede wszystkim zafascynowało Panią w Romanie Polańskim?
- Jego inteligencja i niebywałe poczucie humoru. Śmiejąc się nabiera cech małego chłopca. Od zawsze bardzo mnie to w nim urzeka.

A czy na planie filmowym jest wymagającym reżyserem?

- Bardzo. O wiele rzeczy pyta, wielu rzeczy docieka – jest perfekcjonistą. Zawsze oczekuje pełnego zaangażowania w rolę. Bardzo go za to cenię. Wielokrotnie każe powtarzać ujęcie, póki nie osiągnie tego idealnego. W czasie pracy na planie zapominam, że to mój mąż. Wówczas jest dla mnie jedynie wybitnym, niezwykle inteligentnym reżyserem, od którego jako aktorka mogę się wiele nauczyć.

Które z wyreżyserowanych przez męża filmów należą do Pani ulubionych?
- „Nieustraszeni pogromcy wampirów”, „Wstręt” i „Nóż w wodzie”. Żałuję, że nie dane mi było w nich zagrać.

Niedawno poznaliśmy Panią również jako wokalistkę. Skąd pomysł nagrania albumu?

- To nie było tak, że pewnego dnia postanowiłam nagrać płytę. Poznałam Gil Lesage, członkinię zespołu, kiedy pracowała jako stylistka przy jednym z przedsięwzięć, w których brałam udział. Przedstawiła mnie swojemu mężowi. On postanowił skomponować dla mnie piosenkę. Bardzo spodobało mi się to, co usłyszałam. Nagraliśmy kilka utworów dla zabawy. Niepostrzeżenie stworzyliśmy materiał na całą płytę. To było działanie niezwykle spontaniczne.

Czy muzyka może konkurować z filmem w kwestii dostarczania i wyrażania emocji?
- Muzyka zdecydowanie wygrywa, jeśli chodzi o emocjonalność. Grając koncert na żywo daję z siebie wszystko. Nie mogę i nie chcę niczego ukrywać. W filmie często zdarza się tak, że mój zapał i cały emocjonalny potencjał traci na sile wskutek wielogodzinnego oczekiwania na ujęcie. Muzyka zawsze będzie medium o wiele prawdziwszym.

Rozmawiał: Marcin Pacho
Źródło: Sense of beauty
fot. z.about.com
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 5,00
 
Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł
E-mail adresata
 
 
Emmanuelle Seigner: Lubię siebie!
Francuska aktorka i piosenkarka urodzona w Paryżu. Żona polskiego reżysera Romana Polańskiego, matka Morgane i Elvisa. Uważana za jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie.
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 
Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
Autor
 

Wasze Komentarze

Fajna jest. Sympatyczna się wydaje
Jania 2010-09-30 23:29:51
A ja z Francji lubię francuską literaturę :)
Pelagia 2009-10-22 17:57:47


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.

Konkursy

Wywiady z gwiazdami

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera

 
zapisz wypisz

Nasza Ankieta

Co najbardziej cenisz w mężczyźnie?

zagłosuj
Moda   Trendy   Projektanci   Modna w ciąży   Ciekawostki   Porady stylisty   Zdrowie i Uroda   Zdrowie   Uroda   Make-up   Rozmaitości   Kącik kulinarny   Z życia wzięte   Wielki świat   Motoryzacja   Nasze dzieci   Porady   Nasz ślub   Kultura   Muzyka   Kino   Teatr   Książka   Konkursy   Konkurs SMS-owy   Konkurs książkowy   Konkurs muzyczny   Wywiady z gwiazdami   Polityka   
Copyright © 2012 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie L77 - Strony internetowe Strony internetowe