Nie istnieje jedna recepta na złamane serce. Są jednak rzeczy, które mogą pomóc przejść przez ten czas i sprawić, że zakończenie związku stanie się nie tylko stratą, ale również początkiem ważnej zmiany.
1. Pozwól sobie przeżyć emocje
Nie musisz natychmiast być silna. Nie musisz udowadniać światu, że świetnie sobie radzisz. Smutek, złość, tęsknota, żal, rozczarowanie, a czasami nawet ulga – wszystkie te emocje mogą pojawiać się po rozstaniu. Nie walcz z nimi. Daj sobie prawo do gorszych dni. To, że dzisiaj tęsknisz, nie oznacza, że powinnaś wrócić. To, że płaczesz, nie oznacza, że sobie nie radzisz. Emocje potrzebują czasu, aby wybrzmieć.
2. Nie idealizuj tego, co się skończyło
Po rozstaniu pamięć bywa wyjątkowo wybiórcza. Nagle przypominamy sobie najpiękniejsze chwile, wspólne podróże, śmiech, pierwsze randki i dobre rozmowy. Znacznie łatwiej zapominamy o tym, dlaczego relacja się zakończyła. Jeśli pojawia się pokusa, aby stworzyć w głowie idealny obraz byłego partnera i związku, przypomnij sobie również to, co nie działało. Nie po to, aby pielęgnować żal, lecz aby patrzeć na przeszłość uczciwie.
3. Ogranicz sprawdzanie, co robi były partner
Telefon w dłoni, Instagram, Facebook i pytanie: „Ciekawe, co teraz robi?”. A potem jedno zdjęcie wystarczy, żeby wróciły emocje, które właśnie zaczynały się uspokajać. Jeżeli nie łączą Was dzieci, wspólna firma czy inne zobowiązania wymagające kontaktu, warto przynajmniej na pewien czas stworzyć przestrzeń pomiędzy Wami. Nie musisz wiedzieć, gdzie jest, z kim spędza wieczór i czy już kogoś poznał. Teraz najważniejsze pytanie brzmi nie: „Co robi on?”, ale: „Czego potrzebuję ja?”
4. Nie zostawaj sama ze wszystkim
Rozstanie często wywołuje chęć zamknięcia się w domu i odcięcia od świata. Tymczasem właśnie wtedy szczególnie potrzebujemy ludzi. Spotkaj się z przyjaciółką. Zadzwoń do siostry. Idź na kawę z kimś, przy kim możesz być sobą. Nie musisz podczas każdego spotkania analizować zakończonego związku. Czasami najlepszą terapią jest zwyczajna rozmowa, spacer, kino albo śmiech przy kolacji. Proszenie o obecność nie jest oznaką słabości.
5. Wróć do siebie
W wielu związkach, szczególnie tych długich, część naszego „ja” naturalnie ustępuje miejsca wspólnemu „my”. Dlatego po rozstaniu warto zadać sobie kilka prostych pytań: Co kiedyś sprawiało mi przyjemność? Z czego zrezygnowałam? Czego chciałam spróbować, ale ciągle brakowało czasu? Jak chciałabym, żeby wyglądało moje życie za rok? Może wrócisz do tańca. Zaczniesz ćwiczyć. Pojedziesz sama na weekend. Zapiszesz się na kurs. Odnowisz dawne znajomości. Albo po prostu nauczysz się dobrze czuć we własnym towarzystwie. Nie chodzi o spektakularną metamorfozę. Chodzi o odzyskanie kontaktu ze sobą.
6. Nie szukaj natychmiast kogoś „na zastępstwo”
Nowa znajomość może dać chwilową ulgę. Zainteresowanie drugiej osoby poprawia samoocenę i pozwala na moment zapomnieć o bólu. Nie zawsze jednak oznacza gotowość na kolejną relację. Daj sobie czas. Bycie przez chwilę samą może okazać się niezwykle wartościowym doświadczeniem. To moment, w którym można zastanowić się, czego naprawdę oczekujemy od związku, na jakie zachowania więcej się nie zgadzamy i jakie granice chcemy stawiać w przyszłości.
7. Pamiętaj: koniec związku nie jest końcem Twojej historii
Po bolesnym rozstaniu łatwo pomyśleć: „Już nikogo nie spotkam”, „Zmarnowałam tyle lat”, „Wszystko muszę zaczynać od początku”. Można jednak spojrzeć na to inaczej. Nie zaczynasz od zera. Zaczynasz z doświadczeniem. Wiesz więcej o sobie, swoich potrzebach, granicach i relacjach. Być może dostrzegasz błędy, których nie chcesz powtarzać. Być może po raz pierwszy od dawna możesz zapytać siebie, jakiego życia naprawdę pragniesz. Rozstanie zamyka pewien rozdział, ale nie odbiera Ci możliwości napisania kolejnego.
Najważniejsza relacja? Ta z samą sobą
Nie spiesz się z „dochodzeniem do siebie”. Nie istnieje termin, po którym powinnaś już przestać tęsknić albo zacząć umawiać się na randki. Każda historia jest inna. Dbaj o sen, ciało, ruch, codzienność i ludzi, którzy dają Ci poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli natomiast czujesz, że przez dłuższy czas nie jesteś w stanie normalnie funkcjonować, warto skorzystać ze wsparcia psychologa lub psychoterapeuty.
I pamiętaj o jeszcze jednej rzeczy: celem nie jest powrót do kobiety, którą byłaś przed tym związkiem. Być może warto stać się kobietą, którą jesteś po nim – bardziej świadomą siebie, swoich granic, potrzeb i tego, na jaką miłość naprawdę chcesz się zgodzić.
Wasze Komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.