Publikacja nie jest jedynie analizą zjawiska hejtu. To przede wszystkim poruszający zbiór autentycznych historii, rozmów, doświadczeń i refleksji osób, które zetknęły się z przemocą słowną – zarówno w internecie, jak i poza nim. To książka o emocjach, konsekwencjach nienawiści i odpowiedzialności każdego z nas za słowa, które wypowiadamy lub publikujemy.
Autorka od lat konsekwentnie realizuje misję przeciwdziałania hejtowi poprzez ogólnopolską kampanię społeczną „Nie hejtuję – motywuję”, angażując ekspertów, psychologów, pedagogów, przedstawicieli świata kultury, biznesu i mediów.
„Hejt bez filtra” stanowi naturalną kontynuację tej działalności, pokazując, że walka z przemocą słowną nie kończy się na kampaniach społecznych – wymaga także edukacji, rozmowy i budowania społecznej wrażliwości. Siłę tej publikacji najlepiej oddają opinie czytelników.
Jedną z nich podzieliła się Patrycja Maślankiewicz – pedagog, psychotraumatolog i psychoterapeutka, która przyznała, że początkowo zastanawiała się, czy kolejna książka o hejcie jest w ogóle potrzebna.
„Kiedy ukazała się Twoja książka, pomyślałam: »To świetnie, ale czy naprawdę potrzebna jest kolejna książka o hejcie?«. Wydawało mi się, że na ten temat powiedziano już niemal wszystko.”
Jak podkreśla, kupiła książkę podczas czerwcowej premiery raportu Fundacji W zgodzie ze sobą Ilony Adamskiej, kierując się przede wszystkim chęcią wsparcia autorki i idei siostrzeństwa. Jednak lektura całkowicie zmieniła jej spojrzenie.
„Może rzeczywiście wiele już o hejcie powiedziano. Ale czy to wszystko zostało naprawdę usłyszane? Ty usłyszałaś – sercem. I właśnie dlatego ta książka jest tak ważna.”
Patrycja Maślankiewicz zwraca uwagę, że publikacja wywołała w niej wiele osobistych refleksji i wspomnień – zarówno tych pięknych, jak i bolesnych.
„Ta książka nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Skłania do zatrzymania się, przemyślenia wielu spraw i spojrzenia na problem przemocy z nowej perspektywy.”
Podkreśla również, że we współczesnym świecie, w którym zmieniają się formy przemocy, szczególnie potrzebne są edukacja, rozmowa i odwaga reagowania.
W jej opinii kampania „Nie hejtuję – motywuję” jest jedną z najbardziej aktualnych i potrzebnych inicjatyw społecznych w Polsce.
Nie mniej poruszająca jest opinia Oliwii Kowalik, PR Assistant w Agencji Kreatywnej Sal-Mar, która uważa, że książka powinna znaleźć się w rękach każdego, niezależnie od wykonywanego zawodu.
„Książka »Hejt bez filtra« to pozycja, którą powinien przeczytać każdy – nauczyciel, rodzic, osoba działająca w mediach oraz każdy, kto z mediami nie ma nic wspólnego.”
Jak zaznacza, lektura nie należy do łatwych.
„Niektóre historie mogą bardzo mocno poruszyć serce i psychikę. Są to jednak historie, które trzeba usłyszeć, by inaczej spojrzeć na siebie i otaczające nas społeczeństwo, a także uświadomić sobie, co dzieje się wokół nas, często nawet bez naszej wiedzy.”
Recenzentka przyznaje również, że podczas czytania odnalazła w książce część własnych doświadczeń.
„Czytając tę książkę, odnalazłam w niej kawałek siebie. Niezależnie od tego, czy spotkałeś się z hejtem, czy nie – to książka także dla Ciebie.”
To właśnie uniwersalność przekazu sprawia, że „Hejt bez filtra” trafia zarówno do osób, które same doświadczyły hejtu, jak i do tych, którzy chcą lepiej zrozumieć jego mechanizmy oraz skutki psychiczne i społeczne. Publikacja nie moralizuje i nie ocenia. Zamiast tego zachęca do refleksji, empatii oraz odpowiedzialności za własne słowa.
W świecie, w którym coraz częściej zapominamy, że po drugiej stronie ekranu znajduje się drugi człowiek, „Hejt bez filtra” staje się ważnym głosem w dyskusji o kulturze komunikacji, szacunku i odpowiedzialności społecznej.
To książka, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną. Pozostaje z czytelnikiem na długo, inspirując do zmiany – najpierw własnych postaw, a później także otaczającej rzeczywistości.
Bo walka z hejtem zaczyna się od jednego prostego kroku – od decyzji, by zamiast ranić, motywować.
Wasze Komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.